


Hej dziewczyny...w sumie teraz tak sie zastanowilam,....to chyba zawsze tak zaczynam do was pisac

:-)

Moje kochane-juz dzisiaj wszelkie zlosci i nerwy na pielegniarki mi poszly w sina dal...bo odebralam moje wyniki! Pojechalam rano na czczo do tego laboratorium, bardzo bojowo nastawiona i co...okazalo sie, ze to najwazniejsze badanie przyszlo popoludniu, a kolejne tez sie znalazly, brakuje tylko jednego (ale w sumie nie jest takie wazne) wiec oddala mi babka zaniego kase, w dodatku dodatkowo mam zrobione-przez ich pomylke cytomegalie.
I w zwiazu z tym mam do was pytanie-bo ta cytomegalia IgG wyszla mi 321,6 AU/ml czyli z norm wynika ze jest dodatnia-pozytywna, norma to ponizej 15, u mnie wynik duzo dodatni...co to znaczy? Wiem ze czesc z was robila to badanie i macie jakies pojecie...bede wdzieczna za informacje.
Natomiast z kolanem mam czesc wynikow ok, ale czesc nie...najwazniejsze bo RF-czynnik reumatoidalny-mam dodatni i przekroczona norma...wiec chyb ajuz sama mohe postawic sobie diagnoze-stara dooopa jestem bo w ieku 30 lat mam reumatoidalne zapalnenie stawow...tylko co z tym teraz dalej robic??? Podobno nie da sie tego wyleczyc, jedynie zmniejszac jakos objawy i klopoty choroby...wiec jestem udupiona na calego! We wtorek ide z tymi wynikami do lekarza-trzymajcie kciuki!
.
DZIEKUJE CI BARDZO.
Jeszcze kolczyk sobie w pepek wsadze by przyciagal wzrok na moj pikny wielki brzuszek hahahahaha
Olesia-taaak!!! taki duzy i blyszczacy, zeby z daleka widzieli:-)

:-)
Chwilowo samopoczucie - kiepskie, stresy w pracy, nie ma staranek, c
iągłe czekanie i taka bezradnośc..... Trochę mnie to przytłacza.
Ale przynajmnie tu dostaje od WAS solidnĄ dawke wsparcia i poceszenia
Pysiu-no prosze!!!! Nie smutaj sie kochanie!!! Bo wtedy i mnie sie robi przykrasnie strasznie!!!!
Z moich klas to chyba 90% ludzisków jest dzieciatych
!
Niunia-u mnie tak samo, z podstawowki i ogolniaka bez dzieciakow jest na tylko kilkoro, a niektorzy maja juz po 4, 3 dzieciakow....z uczelni tez coraz wiecej par ma bobaski....takie zycie...latka przyszly i demograficzny boom szaleje:-)
heia dziewczynki moje!!!
Przyszla wredna@ o 6 rano,cholera jak w zegarku mam ja,a nadal nic:-(
:-)
Babo-tak mi przykro...tyle cie mocno kochanie...oby wredota szybko i bezpbolesnie minela i do staranek marsz!
U mnie jest podobnie..w ogole zaluje,ze powiedzialam rodzinie o naszych starankach a potem o klopotach z tym zwiazanych...wiecznie wypytuja kiedy dziecko,na imienimy,urodziny i inne okazje zycza nam dzidzi...a kiedy pytaja czy sie jak ida staranka a ja odpowiadam -do przodu- slysze czasami hmmm poki co nieskutecznie,cholera jasna!!!!nogi mi sie uginaja,chociaz sa to zarty chwilami kiedy mam np gorszy dzien odbieram to w zupelnie inny sposob i nie mam ochoty odwzajemniac usmiechu
Romciu-no wiem jak to jest, rodzina potrafi dac w dupe z tymi pytaniami...najwazniejsze to miec ich gdzies i robic swoje....tylko wiem ze czasem nie takie to proste...
Dziekuje za miłe słowa wsparcia, jestes kochana...
Oby nózka szybko wyzdrowiała
Dziewczyny wiem ze nie potrzebnie sie dołuje, ale mam dzis taki nastroj, wybaczcie mi, przynajmniej jak sobie popisze to mi troche ulzy...
Elfa75-kochanie-nie smuc sie tak bardzo...po burzy zawsze wychodzi slonce i dla Ciebie tez zaswieci!!!
Wiem ze nie jest latwo, praca dobija dziecka nie ma, ale jestem pewna ze to sie szybko wszystko zmieni i jeszcze bedziesz sie szeroko usmiechala i zarazala optymizmem!
Mam nadzieje, ze jednak szybko uda ci sie zafasolkowac zebys mogla wykorzystac L4 i potem macierzynski...a baba z pracy sie nie przejmuj, poslij małpe na drzewo!!!
W.Kropeczko, witaj! Masz Ty, Dziewczyno, przeboje z tymi konowałami!!

Żeby Ci tylko to kolano nie dawało popalić!! Ja chwilowo znów mam spokój z moim, ale nie wiem, na jak długo. Byłam pewien czas temu u ortopedy i chciał mi zlecic rtg, ale jak spytał o ewentualną ciążę, to powiedziałam, że na 100% pewna nie jestem - no i nie zlecił. No i dobrze. Na razie żyć z tym mogę i nie chcę się ciągle na coś prześwietlać

Mądry chłop, bo powiedział, że dziecko w tym przypadku ważniejsze.
!!!
Alisa79-dziekuje kochanie-no widzisz jak mi sie popieprzylo...najgorsze to, ze po tym jak juz bylo fajnie i nie bolala mnie ta noga to od poniedzialku znowu sie zaczelo, a wczoraj zaczelo puchnac kolano i dzisiaj jeszcze bardziej boli...nie ekstremalnie jak na razie ale wyrywa...
Mam czesc wynikow-pokazaly ze czynnik reumatoidalny (norma to mniej niz 8 -a ja mam 12) jest dodatni...i to chyba nie jest najlepiej....wskazuje na reumatoidalne zapalenie stawow

:-

no: ....no coz we wtorek mam wizyte u tego ortopedy i sie okaze co powie lekarz.
Hm....tylko teraz tak mysle, czy mam isc do tego ortopedy czy teraz moze do reumatologa...??? glupia juz w tym temacie jestem...
A rezonans magnetyczny tego kolana mam miec dopiero w czerwcu...moze sie doczekam:-)
A Ty kochanie-skoro jak na razie nie boli nic to masz racje-nie przeswietlaj na zapas, szkoda sie naswietlac...tymbardzije jak starasz sie o maluszka!
I pamietaj-byle do wiosny!!!
Rok temu uslyszalam jeszcze lepszy tekst od pseldo kumpla, otoz saralismy sie o dzidzie w tym samym momencie no i im sie udalao za pierwszym razem, pogratulowalam im ale wzamian uslyszalam " to byl zloty stral, no wiesz jak cie twoj M zawiedzie to zglos sie do mnie"


glupi palant.
Olesia-ja kiedys uslyszlam, zeby meża wyslala do mojego kolegi to go nauczy

Idiotow nie brakuje!
Każdy w dzisiejszych czasach patrzy na czubek własnego nosa, a już naszą narodową cechą jest komuś dopieprzyć i udawać solidarność w cierpieniach. Żygać się chce:-(
Misiarw...swiete slowa, tak samo mysle jak ty...wszedzie tylko chamstwo, zazdrosc i obluda...no-poza forum oczywiscie!
A juz najbardziej rozwala mnie jak w szpitalu, czy przychodni jest licytacja-kto bardziej chory, kto bardziej cierpi itd...nie wiem po co ludzie to robia. jakby im sie wydawalo ze to ich zbawi czy co....paranoja!
ja sie strasznie lenie :-):-):-) mam maly przestoj w robocie to korzystam
ale jutro za to bede bardzo meczyc moj maly możdżek wiec niech sobie odpocznie dzisiej
jutro zasiadam do pracy inzynierskiej wiec bedzie sie dzialo czesc pracki musze wykonac dzisiej ale to takie male miki
i dzisiej odbieram badanka wsie poza chlamydia wiec sie okaze
ciutek sie stresuje ... najbardziej chyba probami wątrobowymi bo ostatnio mialam 3x wyższe od normy!
a ty jak tam lepszy troszke humorek dzisiej?
Eve-len sie len jak tyko sie da...a co ci szkodzi

Daj koniecznie znac jak tam te wyniki...ja mam toxo IgM 0,114-czyli ujemna, a cytomegalie IgG 321,6-dodatnia...wiesz co to oznacza i jak mam interpretowac?
Powodzenia w pisaniu praaacy! juz niedlugo i odetchniesz z ulga!
Dziewczyny w jakim wieku wyszlyscie za maz? Co na to mowili Wasi rodzice? Jak szybko powiedzialybyscie rodzicom i tesciom o ciazy? Powiedzialybyscie im gdybyscie poronily (odpukac) a oni jeszcze nie wiedzieliby, ze bylyscie w ciazy?
Olapop-ja jak pokazuje moje suwaczki meza znam dlugo bo 12 lat, poznalismy sie na studiach-w jednej grupie studiowalismy...parą jestesmy prawie 8 lat i tyle samo mieszkamy razem bo od razu sie razem uklokowalismy w mieszkanku.... a zareczylismy sie w 2005 chyba a w 2007 wzielismy slub, ja mialam wtedy 29 lat a maz 30sci.
O ciazy powiem rodzicom dopiero jak ebdzie wszystko potwierdzone i pewne, wiec nie wczesniej niz 2-3miesaic...tak mysle, zeby sie wczesniejniepotrzebnie nie denerwowali. Zas przyjacoilki dowiedza sie zaraz po 1ym usg, maz pewnie zrobui tesciora ze mna, jak 2 poprzednie:-)
o poronieniach gdyby wczesniej nie wiedzieli o ciazy rodzicom bym nue powiedziala od razu...moze potem kiedys jakos przy okazji, ale nie na biezaco, bo wiem ze by sie zamartwili na smierc...a po co im to, ten stres za nas jeszcze?