reklama

starania się - watpliwości..

Lolitko jesteś silna dasz rade.... pamiętaj że walczysz a nie poddajesz się. Napewno uda się przyspieszyć wiztę- jestem tego pewna a potem już tylko zabieg i fasoleczka już będzie!!!
 
reklama
hei dziewczynki...
Nie bylo mnie troszke..dzisiaj pracowalam caly dzien i jestem troszke zmeczona ..:-(
Trosze posiedze z wami:-)
jeszcze dw dni do @...napewno przyjdzie...cycki jak balony ..bola:-(
 
Dziewczyny


Dola zalapalam...:baffled::baffled::baffled:
Ta bezradnosc i czekanie jest znacznie gorsze od oczekiwania na testowanie. Jak myslalam, ze mozemy miec fasolke to bylam niecierpliwa, rozczarowana gdy @ nadchodzi ale zaczynal sie nowy cykl i nowa nadzieja

A teraz....jest po prostu czekanie bez nadziei ze cos sie moze zdarzyc w miedzyczasie. Bezradnosc mnie przygnebia.....Gdy wiesz ze napewno nie bedziesz miala fasolki przez najblizsze kilka miesiecy mnie dobilo.

Kochana a jakie wyjscie z tego czekac na cud?co lekarze mowia?
Ja wiem ze my wszystkie chcemy tylko tego ze nasz mezczyzna bedzie ojcem i nie ma o czym gadac!!!Ale jak nie ma innego wyjscia trzeba sie lapac innych zeczy,,czyli nasienia z innego mezczyzny ..lub adopcja!!!Nie wiem czy to wchodzi taka mozliwosc u was???
 
reklama
Chwila glupoty i humor poprawiony :-)
 

Załączniki

  • kogut 1.jpg
    kogut 1.jpg
    32 KB · Wyświetleń: 54

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry