Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Super gratulacje
Ta odpowiedź chyba nie do mnie. Powtarzam jeszcze raz, duphaston to lek, który nie pomaga zajść w ciążę. On ma zupełnie inne zadanie. Owszem pomaga ją utrzymać, ale nie zwiększa szans na poczęcie.Co prawda brałam luteinę (duphaston to jej odpowiednik) i biorąc go PO owulacji (jeżeli weźmiesz przed to ją zahamujesz) wspomaga poziom progesteronu który jest niezbędny do implantacji i utrzymania ciąży. Zapłodnienie komórki jajowej to dopiero początek, najważniejsze jest żeby zarodek się zaimplantował w macicy oraz rozwijał i w tym ma pomóc ten lek (jak również w wyregulowaniu cyklu)
Odpowiedź brzmi TAK, o ile nie wystąpią u Was problemy z owulacją, poziomem innych hormonów lub nasieniem
Ps. zaszłam po 3 cyklach z luteiną, wcześniej ponad 2 lata bezskutecznych starań
Nie no mówiła że jestem po owulacji jak byłam wczoraj. A dała mi to żeby wyregulować miesiączkę bo czasami mam 29 dni a czasami 35. No a inofolic by mógł jakoś pomóc ?@Olivka111 A czy lekarz zlecił jakieś badania? Duphaston to jak pisze @Ewii - może pomóc utrzymać ciąże, ale jeśli weźmiesz go za szybko, to zablokujesz owulację. Czy byłaś kiedykolwiek na monitoringu, aby sprawdzić czy do owulacji wogóle dochodzi?
Super gratulacjemy staraliśmy się 6 lat. Po 6latach zdecydowaliśmy się na klinike leczenia niepłodności (zarówno u mnie jak i u męża było wszystko dobrze). Umówiliśmy sie na wizytę na 28.12.2017 a 14.12.2018 roku zobaczyłam dwie kreski na teście. I wiem, że to była tylko i wyłącznie kwestia mojej głowy! Pierwsze trzy lata, to było uda sie to spoko, nie to nie, później był rok monitorowania, kolejny rok odpuściliśmy lekarzy i chcieliśmy żeby sie udało bez niczyjej ingerencji. W momencie jak dostałam w rękę zaświadczenie do kliniki ze skierowaniem na in vitro to załamałam się bo to zrobiło sie tak realne. A po umówieniu sie do krakowskiej kliniki wymyśliłam sobie, że tam jest lekarz cudotwórca i sie uda bez problemu.
okazało się, że samo umówienie sie pomogło
teraz jestem w 23 tygodniu ciąży i w sierpniu ma pojawić sie nasz synek.
Super gratulacje