Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
takie sytuacje są super ;D szalenie budujące jest to że można pójść do knajpy studenckiej i nikt nie będzie patrzył ze zdziwieniem i mówił per pani (no może narazie z tym brzuchem to nienajlepszy pomysł) ;D
wprawdzie zasuwam na innym wątku ale u nas nie ma tematu starych pierwiastek, dołączam się, będę miała skończone 33 lata jak urodzi się mój bobasek, pierwsze dziecko. Pozdrowienia wszystkim "wiekowym" mamusiom
Do knajpy studenckiej czasem zaglądamy mamy znajomych, którzy są właścicielami tego przybytku wiec czasami na impreze zamknietą nawet w ciazy pomykalam hmm kilka studentek pytalo sie czy dziekanke biore
mi równiez daja mniej niz wygladam....czasami mam problem kupic wódke ...jakis czas tam temu ,jak byłam w szpitalu usłyszałam jak pielegniarka do lekarza mówi.." jest tu dziewczyna z krwawieniem"....
czasami, przyznam ,złoszcza mnie takie sytuacje....ale z drugiej strony....jesli wygladam młodziej niz moja kolezanka z pracy która jest z rocznika 80'...to czym sie tu przejmowac.....przynajmniej wolniej sie starzejemy ;D ;D ;D no i nie bedziemy wygladały na babcie naszych dzieci.... ;D ;D ;D ;D ;D
przyłączam się laseczki do Was - w lutym skończę 31 lat
w czwartek w szpitalu też lekarz zasuwał mi na "ty", bo myślał, że jestem nieletnia dopiero jak powiedziałam gdzie pracuję, i że w ogóle pracuję, to zrobiło mu się głupio
Dołączam do wątku
Mam 35 lat!!! to chyba rekord.
To bedzie moje pierwsze dziecko, bo z moim pierwszym mężem staraliśmy się o dziecko przez 7 lat i nic nie wychodziło.
Teraz wpadłam z moim obecnym partnerem i wiecie co to straszne, ale brakuje mi radości z tego faktu. A wręcz jestem zrozpaczona. Mieszkamy w U.K., nie mamy tu Rodziny, znajomych, a na dodatek ja zostałam bez pracy, więc nie jest lekko. W pewnym sensie dziecko zburzyło moje plany. Nie zdążyłam tutaj się "ustawić" w sensie zawodowym i boje się że kiedy odchowam dziecko bedzie juz za późno. A bardzo chcialabym bym niezależna finansowo , bo prawdę mówiąc mój partner mnie trochę rozczarowuje i nie jestem pewna czy spędzę z nim całe życie, a nie chcę żeby trzymały mnie przy nim tylko względy ekonomiczne. Chyba że to tylko hormony i zobaczę jeszcze coś optymistycznego.
Z drugiej strony wiem że to w pewnym sensie ostatni dzwonek na dziecko, więc liczę na to że jak przyjdzie na świat, będzie dla mnie najważniejsze i da mi siłę do walki o lepsze życie
Witaj Magda Nie przejmuj sie az tak bardzo,facet raz jest a raz go nie ma a dzidzia zostanie z Toba na reszte zycia. Skoro stalo sie tak,ze nie planowaliscie dziecka a ono jest to potraktuj to jako dar Bozy,pozniej naprawde moglabys juz miec problemy. W koncu nasz wiek robi swoje