reklama

Stopa końsko-szpotawa

reklama
Witaj sullivan! Masz 15 lat, ja prawie 2 razy tyle, ale mamy bardzo podobne przeżycia, też miałam SKS obustronne i kilka operacji. Jakoś funkcjonuje;) Nie będę zanudzać na forum, jeśli chcesz to pisz kaja2187@wp.pl A w tej chwili istnieją inne metody leczenia i faktycznie dzieciaczki nawet nie zauważą swojej wady:) Pozdrawiam!
 
w czwartek bylismy w prokocimiu. przyjal nas dr kowalczyk. nawet nie bylo tak zle. a maly kacperek usnal przy zakladaniu gipsiku :) chyba od tego ciepelka. tak wiec ciesze sie, ze pierwsze koty za ploty. stopka ma 2 stopien skrzywienia. zobaczymy co dalej bedzie. ciekawa jestem czy w czwartek przy zmianie gipsiku zauwaze roznice?
 
agugula, zasnął przy zakładaniu gisu??? wow! ależ masz spokojne Dzieciątko! Bartek wrzeszczał za każdym razem;( myślę, że z powodu dyskomfortu. A różnicę zauważysz napewno, ja oniemiałam po pierwszych i drugich gipsach. Tylko, że po godzince (tyle czasu dawaliśmy stópkom na "odpoczynek") na powrót zwracały się do środka:( Powodzenia!
 
Agugula ciesze się że jesteś zadowolona z wizyty. Moja Hania też nigdy nie płakała przy zakładaniu gipsu. Strasznie jej podpasował pan zakładający gips i ciągle do niego minki strzelała i zaczepiała ;) My też mieliśmy 2 stopień skrzywienia nóżek i największa różnica była po 2 gipsie. Przed gipsikami miała też chudziutkie łydki a po 3 gipsie łydki nabrały ciałka i tak już zostało. Przyznam się Wam że jak w tamtym tygodniu takie upały były to 3 noce nie zakładałam Hani szyny bo nie miałam sumienia w taki upał pakować jej w skarpetki i butki.
 
sullivan - moja ciotka nie ma sks a mimo to ma rozm buta 35, 36 i co najwazniejsze nie zdajesz sobie sprawy jaka jest z tego dumna ! i jak sie cieszy, ze ma takie filigranowe stopki. i jak sama zauwazylas twoim znajomym to wcale nie przeszkadza. czesto jest tak, ze sami widzimy w sobie wiecej wad niz inni ludzie w nas zauwazaja. wiec glowa do gory i odrzuc kompleksy na bok i ciesz sie zycie... bo cale zycie jeszcze przed Toba!
 
Hej dziewczyny! Jesteśmy po wizycie. Naszego lekarza zastępował inny ale po raz kolejny usłyszeliśmy, że korekcja stópek rewelacyjna:) kolejna wizyta za pół roku, no chyba, że zauważymy coś niepokojącego. A buciki w końcu kupiliśmy Bartka, Mały śmiga w nich aż miło popatrzeć;)

Dorota czasami warto odpuścić tą szynę, my nie zakładaliśmy np. jak Mały był chory i na złe mu to nie wyszło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry