Jestem świeżo po poronieniu zatrzymanym, 1.11. wyszlam ze szpitala i staram się ogarnąć natłok myśli. A strach zostanie już chyba przy każdej kolejnej ciąży, o ile taka będzie. Nie wiem czy jest na to sposób, może faktycznie psycholog by pomógł, przy wypisie lekarz wspomniał, że mogę umówić się z psychologiem szpitalnym.