Hej, u nas chyba kryzys laktacyjny 3tyg. przynajmniej mnie sie tak wydaje...Mała siedzi mi od wieczora przy piersi, praktycznie non stop. Czuje ze mam takie wymiona, jak krowa co najmniej, bola mnie sutki od tego ssania

Od 15 pratktycznie Ala nie spi, nawet na spacerze nie zasnęła...
Kate- kashyaa - karmi piersia, wiec chyba nie ma reguły...
Malutka- pisała mi przed 18.00, ze ma skurcze co 5-6 min, wiec moze Tosia sie jeszcze dzis wybierze na ten świat.
Claudia- najważniejsze, ze jest coraz lepiej z Michasiem. I ze lekarka pozwoliła Wam wejsc na oddział. Bądz dobrej mysli, nie załamuj sie...
Ribi - ja staram sie uwazac na to, co jem, myslałam na poczatku, ze Ala ma kolki i nawet odstawiłam nabiał,ale teraz widze, ze ten problem był przy robieniu kupki, podajemy espumisann, i Aluni sie lzej robi kupi, a ja sie juz nie katuje ta dieta...Nie jem smażonych rzeczy i wzdymających oraz surowych warzyw i cytrusów (jem surowe jabłka,marchew). Poz yum dzis zjadłam surową gruszę, jem banany, brzoskwinie z puszki, mozna ananasa. Próbuj wszystkiego po trochu i obserwuj Maciusia. Generalnie gdybym miała ograniczoną na maksa ta diete, to chyba sama wpadłabym w anemie, a chyba nie o to chodzi...