Aninek dzieki, no fajny ten kombinezonik, akurat sie trafiło to wzielam:-) to wy dość blisko mieszkacie centrum, my byliśmy w 5-tej strefie i do centrum to była godzina jazdy metrem

z mieszkaniami prywatnie to pamietam że cięzko było, raz oglądaliśmy mieszkanie a raczej piętro od polaków, to za ciasny pokoik plus łazienka i salon połączony z kuchnią chcieli ponad 800 funtów, tylko że z rachunkami. No ale pokój za 130f na tydzień wynajmowaliśmy, a teraz to ja w tej cenie mam 2 pokojowe mieszkanie z salonem i w tym już rachunki

no ale to nie Londyn hehe
milusia to twój M ma syndrom wicia gniazdka zamiast ciebie

ja ostatnio załapałam, wyciągnełam wszystkie ciuszki młodego od urodzenia do 6 miesiąca, poporządkowałam i spisałam co mam i co musze jeszcze dokupić, kurcze, nie jest łatwo bo inaczej jak dziecko się rodzi wiosną a inaczej zimą, więc staram się kompletować więcej z długim rękawkiem, więcej sweterków i grubszych spodenek

a juz niedługo pranie, prasowanie, układanie, dla mnie to taka fajna część ciąży była
M gada na skype z kuzynką ze stanów, ja chyba zaraz lece sie kąpać i młodego sprawdzić czy prześcieradło suche.....