Magda oby tak było

nie wiem szczerze od czego to zależy, na pewno z biegiem czasu wszytsko się zmienia, najbardziej sie przeraziłam jak kiedyś w necie znalazłam taką tabelke, ile w danym warzywie czy owocu było kiedyś składników odzywczych a ile teraz, róznica jest kolosalna..... Konrad miał tak że jak nie miał humoru to cały dzień przepłakany, uspokajał sie przy cycu, przysypiał a gdy go odnosiłam momentalnie się budził i od nowa ryk. A jak juz zasnął na dobre to spał i spał, najlepiej na spacerze, nic go nie było w stanie obudzić, taki mocny sen miał, zresztą teraz tez mocno śpi, specjalnie go przyzwyczajaliśmy do spania przy różnych odgłosach, tv, muzyka czy rozmowa, teraz usypia bez problemu przy otwartych drzwiach i moge stać na korytarzu normalnie rozmawiając bez obaw że sie obudzi

ale jak sobie przypomne że nie mogłam wyjśc nawet siku do toalety, czy żeby coś zjeść, bo akurat M był w pracy to koszmar, chyba od razu zaczne dziecko przyzwyczajać do usypiania samemu bez cysia w buzi i na łózeczku...
w ogóle to się dziś wkurzyłam, zauważyłam że łóżeczko które będzie dla malucha się jakos pokrzywiło tzn łóżko już stoi bo go nie składaliśmy i na tym już jest dostawiona komódka, wystarczy tylko szczebelki i ścianki domontować, ale patrze dzisiaj i tak mi się wydawało że może materac się odształcił ale doopa, to łózeczko sie skrzywiło i nawet jedna śruba naderwała deske

nie wiem czy nie trzeba bedzie kupić nowego, M skręci zobaczy czy sę stabilnie trzyma, może cos wymyśli, ale nerw mnie wziął na myśl że nowe łózeczko miałabym kupować....