Hej Wam
No i stało się, mam w domu chore dziecko- a właściwie mężczyznę mojego... Każda, która to przeszła wie o co chodzi

Wczoraj ogólnie godzina 19, to już ledwie na oczy widziałam i chyba przed 21 już spać poszłam, a mój jeszcze wcześniej- przez to, że jest cały czas szaro, buro i ponuro nie mam energii do niczego, a to, że jest ciemna noc o godzinie 16 daje sygnał organizmowi do spania

Ale już wyjaśniam o co chodzi z S- przyszedł, miał dobry humor, zjadł obiad, na nic się nie skarżył, dzień jak co dzień

Jak pisałam wcześniej, do wyrka bardzo szybko się wpakowaliśmy

Ale on koło godziny 22:30 budzi mnie- nie wiem czy z premedytacją, czy niechcący, ale w sumie jak włączył projektor, to trochę na specjalnie chciał żebym się obudziła, i zaczęło się jojczenie, że go gardło boli i boli i weź coś zrób :/ No to kombinuję, do apteki całodobowej nie pójdę, bo nawet nie wiem gdzie jest, a jakieś leki jeszcze były, bo zaraz przed ciążą byłam chora... No to dwie herbatki z miodem pochłonął, rumianek, mocniejszy psikacz do gardła i ibuprom max się znalazł jeszcze.... Koło 1 stwierdził, że musi już iść spać, bo mu się lepiej zrobiło ja się męczyłam jeszcze z godzinę i w końcu padłam jak mucha, bo Młoda sobie pomyliła pory dnia i spać nie chciała- co chwila mnie do łazienki wysyłała

I właśnie też chodziłam jak kaleka zgięta w pół, tylko ja już od dosyć dawna mam taki ból jak pęcherz mi się robi pełny- przez to pewnie, że w nocy nie wstawałam wcześniej odpłacić się musi

No i rano ten mój biedak głos miał, jakby go ostre zapalenie krtani dopadło... Mam nadzieję, że mnie nie zarazi, bo ledwie się coś podleczyłam :/ Ale już w metodach leczenia zaczął wybrzydzać, więc może jednak szybko minie

Także noc miałam ciekawą i nie wiem czy mogę sobie pozwolić na sen, bo ma przyjść gościu od zepsutego kaloryfera jednego
Magda W wątku wizytowym zapomniałam chyba tylko dodać, że łożysko też w porządku... Wagi konkretnej mi nie podał, tylko, że odpowiednia jak na to ile Julka sobie żyje we mnie

No i stwierdził, że mam ciśnienie w karcie graniczne i będzie zbawiał świat, żeby to ciśnienie mi obniżyć

Wiesz czwarty lekarz, który mnie w ciąży ogląda, a właściwie nas

Poza tym jest straszy, więc jakieś zaufanie do niego mi się zrobiło w sumie i był miły i delikatny, taktowny też

To pospałaś normalnie tak dużo, że wszystko odespałaś

Powodzenia dzisiaj na wizycie
Januarka Siostra wczoraj coś mi się skarżyła, że ją głowa boli i chyba migreny wracają po ciąży, ale to już ponad 8 miesięcy od urodzenia małego

I szybko przestała karmić, więc może też coś w tym jest? A to twardnienie, ucisk i nie wiadomo co jeszcze jak się wstaje w nocy siku jest bardzo nieprzyjemne :/ Oby dzisiaj był lepszy dzień...
Biłka Ty i tak masz energii tyle, że brak słów

Non stop w biegu, a ja już nie mam siły na nic i muszę się znowu zacząć lekami szprycować :/ Z wyprawką non stop myślę, co jeszcze mi brakuje

Wózek na dniach zamówimy, jak będę pewna koloru wózka i stelaża, bo też można wybrać

Także podwójnie ciężka decyzja

Dobrze, że na model się już zdecydowałam

I u mnie z łóżeczkiem jeszcze nie wiadomo co i jak do końca... Bo dalej nie jest jasno powiedziane, czy je w końcu nam gościu przywiezie, czy mamy zamawiać nowe, ale pocieszam się tym, że jeszcze czas. Mój poczuł oddech zbliżającego się porodu, więc na pewno przyciśnie gościa
Ada Ja na książki w ciąży na początku miałam ochotę- dopóki nie zepsułam okularów do czytania, na które mnie w tym momencie nie stać

Coraz bardziej chciałabym się gdzieś zamknąć z dala od świata do porodu, nie wiem co mi się dzieje:/
Życzę miłego dnia
