Witam się poniedziałkowo
Gosia Ja mam całą ciążę problemu z żołądkiem, ogólnie jedzenie dobrze mi nie przyjmuje, a odkąd zaczęłam brać żelazo to już w ogóle jest dramat- dlatego mogę sobie pozwolić na jedzenie wszystkiego oczywiście z wyjątkiem tych produktów, które zaczęły mnie uczulać :/ A co do tych ciuszków i zakupów wszystkich- to tak bardzo cieszy

ale ja się cieszę, że już mam ponad połowę tych spraw kosmetycznych za sobą, nie mówiąc już nic o tych większych:/ Bo teraz to bym rady nie dała, głupia wizyta dla mnie to wysiłek co niemiara
Caroline Ja też miałam taki dzień wczoraj, że normalnie nic mi się kupy nie trzymało

nawet mój obiad gotował

W ogóle on teraz to ma większe smaki niż ja i je nieporównywalnie więcej
Czarni Bo dziecko się wtedy uspokaja, a właściwie to nawet zasypia

Ewentualnie skurcze od orgazmu mogą się utrzymywać ciut dłużej

musiałam się o tym dużo naczytać, bo mój miał przez pewien czas w głowie, że Dzidzię będzie szturchał i jej coś zrobi

No ja miałam też dużo przypadków, że już też by chciały koleżanki mieć, i w sumie "ciotka" termin na marzec ma

ale jedna niestety straciła dziecko, a reszta to tak nagle zmiana decyzji o 180 stopni

Ja się boję, żeby za szybko z drugim nie zaszaleć, bo wtedy to się z domu nie wyrwę przez kilka dobrych lat
Ada A weź z tymi dolegliwościami końcowymi

Mój teraz jak patrzy na mnie, to mówi, nie wie czy świadoma decyzja o drugim dziecku zapadnie

Bo się martwi cały czas o mnie bo widzi, że chwilami organizm nie wyrabia

Ale jak sama zauważyłaś, to już bardzo niedługo i znowu energia itp sprawy wrócą
Milusia A to sama musisz robić na paciorkowca? przecież teraz jest to obowiązkowe badanie, które gin zleca i Ty za to nie płacisz :/
Magda Ja właśnie cały czas miałam taki fajny do przodu, aż mi nagle z dnia na dzień się spłaszczył

Wiesz byłam tylko jedną pacjentką dopisaną, więc mam nadzieję, że mi trochę czasu poświęci :/ A co do bóli spojenia- chyba takie dni przyszły, ja już wczoraj tak się w ruchu ograniczałam... do łóżka, po pilot i te sprawy

a dzisiaj masakra, zobaczymy jak sobie jutro dam radę w dotarciu na wizytę

I Madziu- leń Ci się należy w końcu

Miałaś się dużo czasu oszczędzać, a tu ciągle coś, więc za jeden dzień w piżamie to ani tyle wstydu nie powinnaś mieć, a i właśnie się dowiedziałam, że kuzynka urodziła... tylko nie wiem dokładnie czy w piątek czy w sobotę...

Między nami był miesiąc różnicy w terminach, cesarkę miała niby na 4 lub 6 grudnia przewidzianą, a tu tydzień wcześniej ją cieli

Jak w piątek pojadę do domu rodzinnego to może ją odwiedzę
Muuum to be Czkawka jest zawalista, ale pod warunkiem, że nie piąty raz tego samego dnia

Mi brzuch ostatnio mało twardnieje, bo biorę dziennie 6 tabletek asmagu (magnez z zalecenia lekarza

i przez weekend leżałam dosyć dużo

I teraz wiem, że jak zaczyna mi twardnieć tak bardzo i na długo to znowu przesadziłam z aktywnością... Wiem, że mam leżeć i się oszczędzać, ale nie potrafię na dupie usiedzieć

A wczoraj to mi się film urwał i mój wstawał w nocy sprzęty wyłączać
Aninek Ja właśnie mięty już nie mam i zawsze zapominam kupić, ale szczerze to od mięty w ogóle na kilometr mnie odrzuca, a rumianek mi smakuje

Zazdroszczę Wam tego ubierania choinek itp itd, bo u mnie z tym ciężko i jesteśmy umówieni ze swoim, że odkąd Młoda będzie z nami to święta obchodzimy jako tako

i choinka niby też ma być... i szczerze, mam nadzieję, że przyszłe święta już spędzimy w swoim mieszkaniu

a właśnie jeszcze co do brzucha... taki mi się wydawało, że mi opadł trochę, ale wiesz nie dopuszczałam tego do mózgu bo to niby oznaka zbliżającego porodu się jest

Ale wiele łatwiej się nie oddycha- właściwie tak samo
Natal Ja właśnie nie wiem co zrobić, bo nie chcę swojego zostawiać na święta, ale z drugiej strony siedzieć samej też nie chcę- bo święta jak zwykle będzie miał pracujące pewnie- służbę, nadzór czy cokolwiek innego mu we walą :/ I tak się jeszcze gryziemy co tu zrobić żeby było dobrze:/ A co do chodzenia mam to samo- a właściwie jako tako mam zakaz

także w tym roku szaleństwo zakupów świątecznych mnie ominie szerokim łukiem
Dziewczyny Wy w ogóle spania nie macie... Ja jak zasnęłam to wstałam ze swoim o 6 dopiero

Nawet siku nie było mnie w stanie wybudzić

Mam nadzieję, że dzisiaj będzie dobry dzień

I chyba będę uziemiona w mieszkaniu, bo winda się zepsuła

a na 7 piętro w tym czasie drałować, to raczej ciężkie
Miłego poniedziałku
