reklama

Styczeń 2014 :)

Fifka skoro waga idzie w górę to ja bym go nie budziła. jak w nocy za dużo masz w piersiach to po prostu ściągnij trochę, tak do poczucia ulgi. z tego co wiem to normalne że dziecko w nocy może pominąć jedno karmienie. Nataniel też tak od 3 tygodnia zaczął przesypiać
 
reklama
I chyba faktycznie dam spokój sobie z tym budzeniem... będę bardziej kontrolowała jego wagę - swoją drogą dzisiaj chyba też go zważę... - i tyle.... bo on jest nie przytomny w nocy... widocznie w dzień nadrabia....
 
Fifcia jak przybiera na wadze to nie budź go.

Oj mam dzis ciezki dzien, bardzo wybaczcie ale poczytam dokładnie dopiero jak sie ogarnę.
Mama dzień jędzy i tą jędzą jestem ja. Wściekam sie o wszystko, o pólki w szafie których nie ma, o bałagan, o zakupy których nie ma, o prezenty dla dzieci, o teściową głupią i to ze chce franca przyjechać nagle w poniedziałek ok 10 bo sie w niej cos odezwało i ma w dupie to ze my na ktg jedziemy i nas nie ma do 16. A ona ok 15 musi do domu wracać bo tato po ciemku nie jeździ. A i o to ze nam chce dać rybę po grecku którą już !!! zrobiła i stoi u niej na balkonie ( chyba żebym sie struła ) . Nawet sie wściekam ze jestem gruba, brzydka i do dupy wygladam.
Musze odpuścić bo samej z sobą mi źle ;)

Buziaki, trzymajcie sie
 
Anisen widze że hormony dają czadu... też tak miałam :-D Jeszcze troszkę! Już niewiele zostało!


A no i dzisiaj byłam z Adrianem po raz pierwszy na spacerze! :tak: Odważyłam się w końcu... i już widzę że muszę szybko kupić tą dostawkę bo Konrad pół drogi się burzył ze on chce jechać wózkiem... a nie siedział w nim od końca lata...



Dona
śliczne dzieci! A Antoś do wycałowania! :-D Uwielbiam te czarne oczka u niemowląt!
 
Ostatnia edycja:
Vinga !! Super a teraz jaka radość jak mały wróci do mamusi ;)

Bandyta - ja to gratuluje ze masz sile na takie docinki bo albo mnie mamo chcesz w domu albo nie no co to ma być niech szanuje to ze ma z kim być w tym domu ;\

Cleopatra - jak ja Cię kochana rozumiem zostawia syf za sobą i do pracy przychodzi i dalej jak po małym d,iecku sprzątaj.. Ja juz omijam szerokim lukiem talerze ciuchy itd. Chociaż szlag mnie trafia ze ten syf to jak mam granice wytrzymałościi to się wydzieram i sprząta i ja też ciąglee w domu sama i sama ;(

Ja chyba Fifka też bym kontrolowała wagę wiem ze strach bo malutki i wcześniak ale jak on musi się zregenerować a w dzień ładnie je to może bez denerwowania pogodzie się z tym ze mały spioszek jest

Dona - siedziałam i patrzyłam i siedziałam i patrzyłam cuuuuuudny!!!

Mój wczoraj ostatni dzień w pracy wraca 6 stycznia do pracy cieszę się bo chociaż siedz na kompie jakby go w domu nie było to chociaż wiem ze w razie w ktoś jest :) a no ze okna pomyje to juz inna kwestia ( jes,cze o tym nie wie hihi ) a ja juz mam wszystko pogotowane we wtorek tylko barszczyk i rybka !! Booosko!!


A Siva !! I niech skacze to bardzo dobrze a Ty pięknie zajmij sie sobą i corcia fryzjer itd super !! :D

Sasa i ja w wigilie wchodzę w 37+1 to tuż tuż ;)
 
Donka śliczny ten twój synuś! A i córcia widać oczarowana braciszkiem:-)

Jak się człowiek tak zakocha w takim maleństwie to myśli niech ten czas szybciej leci żeby już moje dziecko chciało wyjść z brzuszka:tak:
 
Witam kochane!:-)

Ja bardzo dobrze dziś spalam, mimo, iż maly juz od 6 szalał. Dzisiaj pakuje prezenty i robię ostatnie dekoracje w domu:-) jutro tylko choinka i mam swieta:p

Bandytka- wystawy sklepowe, wigilię firmowe,nawet kościoły często dekorujemy:-)
 
Dona śliczne dzieci :) jak ja wam dziewczyny zazdroszczę, że już macie maleństwa przy sobie :) ale byle do stycznia

Pustiszi podobno jak rano wstał to w szoku był, że mnie nie ma... ciekawe jak zareaguje jak mnie znów zobaczy
 
FIFKA gratuluje pierwszego spacerku. Tez ywazam, ze jak Adrianek ladnie przybiera na wadze i ciagnie piers to nie ma co go budzic. Moja siostra taka okraglejsza urodzila synka 2800g i 50cm o czasie
CLEOPATRA przytulam
ANISEN ja tez ostatnio jak bomba zegarowa jestem ;)

A moj malzon strul sie wczorajszymi baletami, ze dopiero niedawno byl w stanie wstac. A tak wciaz wisial nad kibelkiem. Wcale mi go nie szkoda. Tylko te okna wciaz czekaja!
 
reklama
Fifka... mam nadzieję że nie będzie źle, moja mama rodziła 4 razy i niestety ona miała że za kolejnym dla niej było gorzej... zobaczymy nie nastawiam się, będzie dobrze....

Anisten... nie wściekaj się... czasami czara goryczy się przelewa i przychodzi dół, no a potem znowu jest ok... niedługo święta i będzie ok, zostaw wtedy męża w domu, schowaj mu buty niech posiedzi z Wami... a rybą po grecku poczęstuj teściową jak przyjedzie, może sraczki dostanie i nie dojedzie do domu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry