reklama

Styczeń 2014 :)

Fifka jak maly i tak sie nie budzi to nie ma sensu go budzic, bo sie przyzwyczai i bedzie sie wybudzal nie z glodu tylko zeby pociumcac chwile hehe.jak przybiera to jest dobrze 0i nie ma co paniki siac, gorzej jakby slabo przybieral.

Anisen wspolczuje nerwowki.

A mi dzis ulzylo bo dostalam list ze szpitala i w kocnu wiemy co jest, tak jak myslelismy m ma kamienia w lewej nerce, uff... tzn uff ze to nic powaznego, ale kamien duzy bo 6 mm.. nie wiem jak on to urodzi,.. dzis mial kolejny atak bolu i pozniej pojedziemy do szpitala, niech mu dadza cos rozkurczowego i moze jakies tabletki nabrozbicie kamienia...

Bigos sie juz gotuje.
Do pozniej.
 
reklama
Ech... Szefowa Ropucha nie dała mu zaliczki na początku tygodnia... teraz w weekend "może" mu da. A jak nie to leżymy i kwiczymy. Na koncie 30zł, w portfelu pustka, prezentów nie mamy dla nikogo (dobrze, że z bratem się umówiłam, że na niego się "spuszczam" z tym problemem i pojechał dziś kupić, a ja mu kasę oddam po świętach.). Dobrze, że kupiłam już mak, bakalie, ciasto francuskie na makowiec to jutro zrobię no i rybę i warzywa na rybkę po grecku to Ropuch zrobi w poniedziałek. Tylko gorzej, że nie ma benzyny w autku a do rodziców jakieś 40km i jakoś trzeba dojechać. Ale wiecie co... ta mała istotka pod sercem sprawia, że to wszystko staje się nieważne :) Najważniejsze jest, że wiem, że mała już niedługo z nami będzie. Fakt, trochę się przejmuję, ale... nic to :) Nie ma to aż takiego wielkiego znaczenia :)

I powiem Wam, że coraz bardziej się stresuję :D Zdałam sobie sprawę, że cesarka już za 2,5 tygodnia... A to już tak blisko :) i już Oliwka będzie z nami :)
A dziś tak pięknie się śniła Ropuchowi :) Obudził sie cały w skowronkach i opowiadał jak nachylał się nad fotelikiem i mówił "wiesz malutka kim jestem? Taaaak, to tatuś" a ona się do niego uśmiechała i rączkę wyciągała. I przyznał się, że coraz częściej się mała mu śni. I że każdy sen jest taki pozytywny i miły. Zawsze dobry.
Mi natomiast śniło się, że wciąż z wielkim brzuchem byłam z Ropuchem na jakimś targu i babka spytała co mi podać i gdzieś zniknęła. A jak przyszła to zajęła się innymi klientami. Więc podniosłam raban, że halo, wciąż tu jestem i czekam aż skończy mnie obsługiwać. A ona na to "ah, to pani. Myślałam, że już se pani polazła". A potem przyszedł jakiś czarnoskóry ksiądz, wszedł za ladę i zaczął głosić jakieś kazanie. I ta babka przyszła do mnie i zaczęła mnie odciągać stamtąd mówiąc, że lepiej żeby ksiądz mnie nie zobaczył bo tak nie można, że to grzech, i nie wypada, bo to dziecko to pomiot szatana, bo z Ropuchem nie mamy ślubu. A ja jej się wyrywałam i mówiłam, że mam to gdzieś i nie będę jej łśuchać. I zamknęła mnie baba gdzieś w łazience, gdzie zamknięta byla też szefowa całego targowiska. Jak zobaczyła mój wielki brzuch to ustąpiła mi miejsca na kiblu, bo tylko tam można było sobie przysiąść... jaja jak berety :D
Ma-sa-kra... a najlepsze, że ja nie jestem osobą która by się przejmowała takimi rzeczami. Nie jestem wierząca. No może jestem ale nie tak jak większość w naszym pięknym kraju. Dla mnie istnieje jakaś siła wyższa, nienazwana. Żaden Bóg, Jachwe, Sziwa itd... po prostu sila sprawcza, ktora to wszystko pchnęła (tzw agnostycyzm). A kościoła wcale nie uznaję (mimo że kiedyś i do oazy należałam, śpiewałam w scholi...).
 
Vinga ciesz sie tymnstanem chociaz chwilke, poogladaj filmy, poczytaj ksiazke...

A ja mam skurcze co rowne 4 minuty...chyba z 8 juz ich mialam...narazie nie sa jakies mocno bolace i czekam dalej... a co najlepsze to od 3 dni sie baaardzo oszczedzam... 2 dni skurcze byly zadko i nieregularne... a dzis ogladajac skoki sie zaczely... a nic nie robilam dzisiaj... tzn bylam na chwile w sklepie i pokroilam kielbase i kapuste , zajelo mi to z 10 minut..

Teraz skurcz po 2 minutach wrr... a moja mama do mnie Agata to jeszcze nie czas, haha odezwala sie ta co mnie w 7 miesiacu urodzila hehe, jakby to ode mnie zalezalo... a mielismyvz m na szpital jechac zeby mu dali cos na rozbicie kamienia, chyba sie rozdzielimy hehe
 
Kaja sciskam nogi sciskam i co, hehe. Mama nadzieje ze te 2 dni bez skurczy to nie byla cisza przed burza hehe. Jeszce przynajmniej 6 dni chce wytrzymac. Zaraz sobie kompiel zrobie i zobacze moze mina.
 
Ja mam TP na 11-go, a 3 -go mam wizytę, ostatnio jak byłam (10.12) gin powiedział, że mam nadal 1 cm rozwarcia. Z jednej strony to chciałabym wytrzymać do Nowego Roku i a z drugiej strony każdy dzień mi się tak dłuży i tak ciężko. Brzucha nie mam dużego, taka połknięta piłka do kosza, ale ja to mam moją dzidzię w środku "upchniętą". W 31 tc ważył wg USG 2 kg. W nocy to mam problem, żeby się przekręcić z boku na bok. A tak mi się tęskni za spaniem na brzuchu i na pleckach.
 
reklama
Salli - pokręcone na maksa sny! :)

Anisen - nie daj się hormonom i złemu samopoczuciu!

Akuku - chcę Twoich skurcze! Niech cholercia do mnie przyjdą a Ciebie w spokoju zostawią!

Pewnie dziewczyny, że bym chciała stąd uciec i olać tę wigilię, ale mama nakupowała rzeczy na więcej osób, poza tym jej obiecaliśmy już, nie mam serca jej zostawiać samej :( To jest straszne, toksyczna relacja na linii matka-córka.
Ba! Nawet taki film ma powstać, powstaje zdaje się, scenariusz Piekorz i Kuczoka (uwielbiam ten duet), w 2014 bodajże wejdzie do kin i czekam na niego ze zniecierpliwieniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry