Magsus, w takim razie nie pozostaje mi życzyć Ci nic innego, jak żeby ta atmosfera którą miałaś przed świętami po prostu już się utrzymała - oby mama faktycznie zrozumiała że coś jest nie tak i zmieniła swoje podejście
Milusia, Justyna, Magsus, Bandytka - dobrze wiedzieć, że nie tylko moja mała robi ze mnie wariatkę

Jak wczoraj powiedziałam mojemu m że ma na nią zbawienny wpływ więc to on będzie wstawał do niej w nocy to zobaczyłam prawie że strach w jego oczach i zaczął mówić do brzucha "kop, no kop, nie wrabiaj mnie tak"
Martusia, serdeczne gratulacje:-) Ależ masz wielkiego mężczyznę, podziwiam że udało Ci się sn

Prezent na święta cudny

Któraś dziewczyna właśnie tak obstawiała Cię na trzecim miejscu

Kurczę, to już 24 grudnia - jeszcze tylko tydzień i wkraczamy w styczeń, a wtedy to się dopiero zacznie...
Kiedyś któraś z dziewczyn pytała, czy wysyłając znajomym życzenia podpisujemy też dzidzię - otóż już wiem, dlaczego nie

Wysłałam koleżance życzenia w których podpisałam siebie, m i Julkę i zasypała mnie takimi gratulacjami że aż głupio mi się wszystko odkręcało
Ja też już wróciłam do domciu, m już w pracy ale i tak bardzo się cieszę, że byliśmy u rodziców - właściwie wszystko mama przygotowała, ja pomagałam tylko przy drobiazgach i w ogóle jakoś tak z rodzicami mi się święta zawsze kojarzą

Jeszcze mama mi powiedziała że następnym razem spotkamy się w rozszerzonym składzie i tak sobie myślę, że to może być już za 3 tygodnie

Teraz czuję pełny żołądek, ale odpukać nie mam takich problemów by jeszcze jakieś wymioty mnie męczyły, więc można przeżyć
