Justynaj, anisen ja nie uwazam ze wkacje z malym dzieckiem sa zle...ale to wszystko zalezy od dziecka. Logiczne ze jakby moje dzieci jeczaly , bylo im zle to i ja nie czulabym sie komfortowo...u nas bylo wszystko pod dzieci robione. Jezdzilismy w trakcie drzemek.. Alex spal raz... ale np. Jak jechalismy 3 godziny to pozniej na tyle stawalismy przy placach zabaw itd... jedzenia mialam duzo ze soba, a ze moj alex wszytsko ladnie jadl i je to nie ma problemu, bo kupilam parowki zjadl parowki... mialam kilka gptowych sloiczkow dla niego, a Viki byl na cycu wiec no problem. Zawsze moglismy wrocic do domu, lub zatrzymac sie w jednym miejscu i zostac na dluzej... dodam ze moj Alex doskonale pamieta te wakacje i wspomina jak byl w paryzu itd... plaze, pompowane zamki, baseny , a jedyne co zdpwiedzilismy to jaskinie z woli w pirenejach czy jak siebto pisze, i tam sie jechalo ciuchcia i byl przeszcesliwy, wiadomo ze Viki nie pamieta z tych wakacji nic ale z kolejnych juz tak.
Ja rowniez zycze wszystkiego dobrego w nowym roku!!! Latwych porodow i duzo zdrowka, spokoju, cierpliwosci i milosci na przyszly rok.