hej!
Pustiszi: kciuki zaciskam od wczoraj i mam nadzieję, że Nikiego tulisz już przy piersi
Milusia: aaa ty też? no to i Zosieńka zaraz będzie
Blue: ja podejrzewam, że malinka mogła urodzić już, bo ona skurcze miała...
akuku: ja to tez nie kumam jak można po sobie nie posprzątać - po pierwszym porodzie 2h po (bo pierwsze 2h miałam dla siebie i dzidziusia i dopiero potem małą zabrali na mierzenie ważenie - wstałam normalnie - weszłam do wanny, wymyłam się, ubrałam w czystą koszulę i sama poszłam na salę poporodową. Oczywiście, że tam na dole mega spuchnieta byłam, ale nigdy w połogu nie wzięłam tabletki przeciwbólowej - a co dopiero po sobie nie posprzątać czy przy dziecku nie zrobić czegoś...normalnie szok, że tak kobiety potrafią

nie boli aż tak, żeby po sobie muszli nie wytrzeć..
salli: dzielna babka z ciebie - i dobrze z tym mleczkiem zrobiłaś - w końcu matka najlepiej widzi czy dziecko dobrze reaguje czy nie - a leki jednak przenikają i to mocno..
nisiao: bo to czekanie to męczące jest - urodzisz - pewnie najpóźniej za 1,5 tygodnia patrząc na twój suwaczek
kasia: witajcie w domku!
marika: ty miałaś traumatyczny pierwszy poród SN - jak jest wszystko normalnie to naprawdę jest zupełnie inaczej, niż masz zakodowane;-)u mnie te wielkie podkłady to może góra 3-4 dni używałam, a potem już zwykłe podpaski i też raz dwa i potem tylko plamiłam. Po tygodniu nie czułam, że dołem rodziłam - bez opuchlizny, bólu - siadałam, kucałam - wsio normalnie i nic nie bolało. Za to z karmieniem piersią przeżywałam horror, bo bolało jak nie wiem...
olich: ja pościeli wciąż nie mam - zamówiłam, ale jeszcze nie doszło :-) mój mąż się śmieje, że to nasz znak rozpoznawczy, bo przy pierwszym porodzie pościel kupowałam 27 grudnia, a rodziłam 28 grudnia i mówi, że jak dojdzie to będzie znak, że niedługo rodzimy

kaha: doczekasz się i ty - tylko 5% dzieci rodzi się w swoim terminie ;-)