Tymbareczka, kciuki za ciebie i maluszka!
Dziewczynki, ja się pomału zbieram, na razie psychicznie, ale jutro o tej porze będę już "zameldowana" na oddziale... Nie wiem, jak mi wyjdzie w ciągu dnia z netem, na razie nerwy mam napięte jak postronki i najchętniej bym gdzieś uciekła daleko i wróciła na odbiór Leny ze szpitala...