reklama

Styczeń 2014 :)

hejo hej hej hej

Dawno nie pisałam,bo mam tyle roboty ostatnio że:szok::eek: pomagamy trochę rodzicom przy kwiatach-bo teraz sezon


Jutro idziemy do przedszkola na "dzień rodzica"-jak Kuba śpiewa piosenkę to ja już beczę-taka wzruszona jestem tymi moimi "malutkimi dzidziusiami":-D


Zosia jest pfu pfu pfu cudowna dalej...bez problemowe dziecko-oddaje mi to co miałam się z bliźniakami:-D

Mamy nowy zakup,który właśnie produkuje obiad-frytkownica beztłuszczowa-nawet ja mogę pałaszować fryty-Zosia też szybko dostanie(z naszych ziemniaczków i bez przypraw):-)

U nas dziś (na moim termometrze 33stopnie...) czyli dla mnie akurat w sam raz żebym nie mówiła że mi zimno:-p:-D

Z mężolinkiem na dzień mamy i taty zrobiliśmy sobie portret dzieci na płutnie,te które mają mnie na fb widziały :rofl2:

Zosiak dalej tylko na cycuniu:-)


Moje ciągłe stany zapalne są w trakcie kolejnego leczenia,a jutro będę dzwonić i umawiać się na rozkruszanie kamieni mych nerkowych:crazy: już się boję:zawstydzona/y: Ogólnie moja prawa nerka jest nie za tenga (już po 2operacjach jest..)

No i Nasza Mała zrobiła taki przełom po tym skoku że szok:szok:
Sama sobie się przekręca jak tylko się dziewczynce podoba,chwyta zabawki,od miesiąca podrywa się sama do siedzenia...
Wyciąga rączki jak chce do kogoś,bawi się swoimi nóżkami, a wszystko co można włożyć do buźki jest najlepsze na świecie:-D
smoczek w każdej postaci jest dalej najbrzydszy na świecie,tylko cycunio jest wspaniały:-D No i w wodzie to się dzieje...wanienka stoi już nie na stole a na podłodze bo mamy potop:-D:sorry:
 
reklama
Ja ja widzialam u nas w sklepie i sie nabijalam ze frytkownica za ponad 100 f hehe. Ale juz nie zaglebialam sie jak sie na niej smazy ;) a powoedz mi nie sa suche te frytki ? Lepsze niz z piekarnika bez oleju ??
 
Akuku suche nie są:-) fakt jest droga-ale kupując zwykłą i wymieniać non stop olej to z czasem na jedno by wyszło a tak to jest zdrowe jedzonko i można śmiało dawac dzieciom bez obawy że się utuczy:-D no i w domu pięknie pachnie-a nie olejem z frytkownicy
 
hej,
Dziewczyny probowalyscie truskawek?Ja kilka dni temu wypilam pol kubka zblendowanych i zaraz malego wysypalo taka kaszka po cialku. Musialam sprobowac tak pachnialy:)

My dzisiaj zaliczylismy grila urodzinowego, fajnie bylo sie tak dotlenic, i zjesc cos dobrego.
Wszyscy sie zachwycali, ze maly taki grzeczny:-)
Teraz juz spia.

Milusia ja tez lubie upały pod warunkiem , ze jestem u rodzicow , ktorzy mieszkaja w domu, u nas w mieszkaniu na 4 pietrze upaly to prawdziwa udreka, U nas bylo 25 i piekna sloneczna pogoda.
My tez mamy zaproszenie 02.06 na Dzien Mamy i Taty do Dawida. Powodzenia na jutrzejszej uroczystosci.:-)
A co Twoi rodzice maja tak duzo kwiatow?

Aniiaa wszystkiego naj dla Natki.
Ja tez zamowilam kubek z ustnikiem 4+ z TT, zobaczymy czy sobie poradzi, smoczka wklada, wyciaga to moze taki kubek tez bedzie umial wkladac i pic.Chociaz pamietam ze Dawid , nie radzil sobie jak mu dawalam taki kubek w tym wieku.

Mielismy robic przemeblowanie i nic nie ruszylismy , bede jutro dumac jak poustawiac teraz meble, zeby zmiescic łozeczko.Przydalby mi sie architekt wnetrz do pomocy, moza ktoras wykonuje taka profesje??:-).

Miłego wieczoru :)
 
Sylka ja wlasnie wczoraj zjadlam dwie truskswki a dzis zauwazylam na karczku i w zgieciu raczek niby wysypke ale tylko tam i siostry mowily, ze to potowki, potem pomyslalam o tych truskawkach i tetaz nie wiem, zobacze jutro, czy to ewentualny powod by nie szczepic? Bo jutro mielismy isc.

Akuku super figurki :-) masz talent i tak.ogarniasz ladnie chlopcow :-)

milusia oj biedna Ty z tymi nerkami, ale super, ze zoska kochana! Sprzet do frytek super, ale rzeczywiscie drogi

Dona juz niedlugo doczekasz sie coraz wiekszych efektow w rehabilitacji, jestesmy z Toba!

Ja podczytuje z tel, ale na pisanie weny braknie. Maly mi sie w nocy z trzy razy budzi, ale pije i od razu zasypia, wiec luz, robi sie coraz fajniejszy, taki kumaty :-) kochany jest :-) jutro pierwszy Dzien Matki, ktory bede obchodzic ciekawe czy synek bedzie pamietal :-) to milego jutrzejszego dnia :-)
 
Wreszcie ostatni zastrzyk.
Straszne to było,te dwa tygodnie dały małej w kość.
Ciężko tak tu się zabawia małą ona się śmieje a za chwilę wystawia się jej dupcię na zastrzyk.
Dziś ciężej było ją uspokoić

O wrócił z urodzin później-ja urwałam się wcześniej,żeby Młodą wykapać,nakarmić,poza tym w gościnie robiła się już dość zmierzła,nie było sensu jej przetrzymywać.

O uspokoił Kingę po zastrzyku a ja jak podchodze do niej z inhalacją i kroplami to patrzy na mnie z wyrzutem,zaraz podkówka i odwraca się.

O oczywiście mądry,,weź daj jej spokój,nie męcz jej,nie widzisz że nie chce''
k#$#%#^@ mać a co ja dla wlasnej przyjemności to robię,przecież też mi jej szkoda,że muszę jeszcze ją tym wszystkim faszerować,widzę że już ma dość,ale trzeba to zakończyć dla jej dobra.

Teraz jest tak,że to mama ta zła a tatuś przytuli ,zabawi -to jest odczucie dzieciątka i nie ma co sie dziwić o takie reakcje
 
Nisiao rozumiem twoja ulgę. Super że już koniec.

A ją już taka zmęczona. Mała mi na cycy wisi, wciąż się budzi a niewiele juz snu mi zostało. Zapewne do rana jeszcze kilka razy będzie wstawać. Wyspijcie się za mnie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry