Fifka oficjalnie i tu na wątku wszystkiego co najlepsze dla Adrianka!!!!
A no właśnie u nas tez Nataniel często gęsto za friko dostaje od brata

Nataniel strasznie "dorosły" sie zrobił przy Filipie. Jak mały staje koło mebli czy kanapy czasem sie puszcza i bierze coś w łapki wtedy Nataniel biegiem do niego łapie go tak pod paszki i woła mnie

Boi sie ,że Filip upadnie;-) Jednak mały radzi sobie jak może

Jak wie,że nie ustoi już lub zwyczajnie chce juz siąść to zamyka oczki i klap na pupe ;-)
I podobnie jak Twoj Adrian Filip również raczkuje z prędkością światła , zawsze wieczorem ma czerwone kolana ...
U Ciebie mniejsza różnica, niebawem się prawie całkiem zatrze i fajnie będą razem się bawić ale jak i Cleopatra napisała bić też. Ale to świete słowa jeden za drugim w ogień wskoczy, U mnie obaj wprost za sobą przepadają. Nataniel taki troskliwy opiekunczy ,nie spodziewałam sie tego

Jak robimy w sklepie zakupy podejde biorę coś z półki Nataniel z oburzeniem podchodzi do wóżka łapie "rączke" i mówi jak mogłaś zostawić Fifcia samego, jeszcze go nam ktoś zabierze
Kaczuszka zazdroszcze wynalazku, ja niestety nie mogę sobie pozwolić gdyż każdy centymetr mieszkania mamy zaplanowany i juz nic sie nie upchnie . A teraz jesienią , zimą oj marze o takim cacku.... Pomijając fakt, że moj Filipas ściąga mi ciuchy z suszarki i wywleka gdzie sie tylko da...
Mi siostra zabierała Natasia do przedszkola, niebawem go przyprowadzi zje szybko i koleżanka zarazem sąsiadka zabiera Nataska i swojego syna na zajecia z ang. Kurde nie cierpie być od kogoś zależna , chciałabym sama ale cóż... Myślę, ze jeszcze kilka dni i Filipa wezmę na dwór.