Hej!
No więc wizyta u gastrologa udana, choć jestem lżejsza o te kilka złotówek....
Pan doktor powiedział że (i to
Cleo tyczy się też was) że ten refluks to faktycznie wciąż fizjologia. Przynajmniej na tyle na ile objawia się u Adriana. dostaliśmy leki (w sumie oprócz debribatu to to co mieliśmy) i mamy się leczyć "objawowo" a do 2 roku życia powinno to minąć samo.
Co do naszej diety beznabiałowej pan dr. powiedzial że jest ona zupełnie nie uzasadniona i mamy jeść nabiał - ja zaczęłam od 2 dni... brak reakcji. :-) A za kilka dni i Adrian dostanie swój pierwszy jogurt!
Karmić się mamy jak do tej pory. Mam nie odstawiać Adriana w nocy od cyca - ma sam zrezygnować chyba że sama zadecyduje inaczej. Powiedział że gwałtowne odstawienie będzie gorsze niż działanie według potrzeb dziecka.
Co do jedzenia u nas jak u
Blanki.... mały wcina co tylko dam i to jeszcze muszę wydzielać porcję bo ma żołądek bez dna...

Mleka prawie nie chce,... ale kanapkę, kotleta czy banana wcina aż mu się uszy trzęsą!
Inomama gratuluję jeszcze raz!
Mirka też tak mam... a jako że więcej dzieci pewnie mieć nie będę strasznie mnie to "gryzie"... niby nienawidzę czasu ciąży a jednak czlowiek tęskni...
Milusia cieszę się że jest lepiej!
Dona gratuluję "dady"! Małe kroczki ale do przodu!
Ja jeszcze się pochwalę!! Wczoraj Adrian powiedział do mnie takie swoje pierwsze ŚWIADOME "mama"! Wołał mnie raczkując za mną do kuchni!

Dzisiaj też kiedy zapytałam "czy chce pić" powiedział "PIĆ" - kilka razy kazałam mu powtórzyć bo nie wierzyłam że to powiedział! Ogólnie mówi mnóstwo słów z tym że dopiero teraz widzę że zaczyna pewnych zwrotów używać świadomie!

Tak jak Konrad dopiero zaczął mówić tak Adrian bardzo szybko rozwija się pod kontem mowy!
Po za tym świetnie naśladuje starszaka! Jeździ autami po dywanie... przykłada grzechotkę do ucha i "rozmawia" przez telefon! - Serio gada! Ale to już oboje (on i Konrad) naśladują mnie bo to ja wieczorami na telefonie wiszę

Starszak też rozmawia już zdaniami więc młodszy się od niego uczy.