Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
hej dziewczyny, wlasnie ogladnęłam jednen odcinek "Przyjaciół" ogladałyście kiedyś, ale sie uśmialam, uwielbiam takie poczucie humoru jak w tym filmie.
U mnie też jakby chłodniej przynajmniej ciśnienie cosik inne bo głowa przy byle wstawaniu nie boli ....
Diablica - a ja kurcze jak zwykle 6.30 pobudka bo sie przyzwyczailam zeby sniadanie mojemu robic
Sniadanko, prysznic, rosołek się gotuje, na drugie koilam wzoraj steki to tylko do piekarnika ziemniaka obrac i surowka... No i zwarta i gotowa czekam na jakis wspolne posiedzenie pocieszenie sie soba kurka wodna a ten moj druga runda w lozku obudzi sie po 14. Eeeeh juz 2 razy sie kokosiłam pomamrolił i zero odzewu eeeeh. Taka niedziela - dzień jak codzień...
Blue - ach bym zjadła taki obiadek u kogoś, zawsze to coś innego no i nie trzeba gotowac a juz wogole bym skakała pod chmury że z domu wyszłam
Dona - ja kiedys strasznie przyjaciol oglądałam , i kochałam "pełna chata" i "siodme niebo"
pustisz no ja tez lubie isc do kogos to mila odmaian nie gotowac a moja babcia taka polska dobra kuchnie gotuje mniam ona tak z miloscia wszystko starannie heh ja tez lubie seriale i inne baby chyba tak maja szczegolnie zima za oknem mruz cherbata w łapke i filmek teraz to chyba bede basnei ogladac bo luska juz sie domaga i krzyczy do laptopa ,,kaka,, zeby jej kachuchy puscic hehe
pustiszi typowa lubelszczyźnianka...rosołek w niedziele na obiad musi być a broń cię Panie Boże żeby o drugim zapomnieć;-)
u mojej mamy zawsze w niedziele był schabik ziemniaki i świerza sórowka....pycha w wykonaniu mojej mamci. A tu jak sie sporwadziłam zawsze w niedziele musi być rosół..hehe i jakies drugie..tu już większa swoboda.
Jak przeczytałam o twoim obiadku od razu sie zaśmiałam że wiadomo skąd jesteś....po niedzielnym obiedzie hehe
Ile ja bym dała za obiad mojej mamy Jest we Włoszech , wróci dopiero na 1 listopada, wiec mogę jedynie pomarzyć Ale ile ja bym dała za taki jej domowy obiadek, bo gotuje pysznie Tesknie za mamą bardzo