Hej zrzędy moje kochane
Pustiszi, a próbowałaś naturalnego antydepresantu mianowicie czekolada?

Na mnie dzisiaj wręcz rewelacyjnie

.
Fifi ja też nie rozumiem tych komentarzy odnośnie płci. Ja mam już córcię, i jak ktoś mnie pyta to zgodnie z prawda odpowiadam, ze nie wiem,a to zaciskamy kciuki za synka. Ja zawsze odpowiadam, że jeśli koniecznie chcą zaciskać kciuki to poproszę o to, żeby maleństwo zdrowe było, a płeć jest dla mnie bez znaczenia. Bo kocham tego malucha bardzo mocno bez względu na to czy ma siusiaczka czy też nie

. I chyba wbrew tym wszystkim pogadankom marzę o drugiej dziewczynce

, choć wiadomo synek też będzie dla mnie równie ważny i kochany. Tylko chciałabym tym życzliwym na nosie zagrać. Choć wiem, ze mój mąż choć do tego na głos się nie przyzna za skarby świata marzy o synku, ale wiem, że będzie cudownym ojcem za równo dla dziewczynki i chłopczyka:-). Ehhh być może dzisiaj się dowiem, wiem jedno, że chciałabym już wiedzieć

. Nasza starsza córcia z kolei mówi do brzuszka nie inaczej jak siostrzyczka
Fifi jeszcze muszę Ci powiedzieć, że straszliwie się cieszę, że u Ciebie jest ciut lepiej, Oby tak dalej &&&&&&&
W sobotę byłam z mojej pracy ta takim wyjeździe integracyjnym w Częstochowie. Nie wiem czy wierzycie wszystkie, ale pomyślałam, że nie zaszkodzi i pomodliłam się za nasze szkraby w brzuszkach, by grzecznie dotrwały do stycznia w naszych brzuszkach. Więc musi być dobrze

. Musi po prostu musi, nie ma innej opcji.
Mój mąż został z córcią cały dzień, spisał się na medal, choć mu się dostało jak wróciłam, że nie pozmywał podłogi, ale stwierdził, że nie jest brudna

. Nie muszę dodawać, że w moich oczach była zabrudzona straszliwie

. Ale faceci to chyba nie widzą brudu, przynajmniej mój chłop

.
diablica wypoczywaj a, potem wracaj do nas
Coś miałam do Was rzec, ale zapomniałam, żyję tylko tym usg dzisiaj

.