Ech dopiero teraz mam czas by wejść i zobaczyć co u Was
Cleopatra, u mnie z tych samych powodów wszystkie zakupy czekają - nie byłoby gdzie tego dać

Łóżeczko pewnie kupimy najwcześniej w listopadzie albo nawet i grudniu i to musi wystarczyć by swoje odstało.
Agagsm o ile fajnie Ci się pracuje to faktycznie nie ma sensu iść na L4. Ja w sumie na pracę też nie narzekam, ale tu akurat chodziło o to że byłam po ładnej premii i chciałam by mi się wliczyła do zasiłku, i też dość sporo go podniosła:-)
Kurczę, ja się już zastanawiam jak to będzie takiego rocznego maluszka zostawiać w żłobku przynajmniej przez 2-3 dni w tygodniu... Moi rodzice mieszkają za daleko, teściowej nie mam a na wychowawczy raczej nie mam co liczyć. Na szczęście m pracuje na zmiany, ale też kiedyś musi te nocki odsypiać... Sama nie wiem jak to będzie, ale chyba trochę się nakombinujemy żeby wszystko pogodzić
Malinka, co z mężem? Jest już lepiej?
Anisen ja byłam dziś w tesco i niby też jakieś dziecięce rzeczy były na promocji, ale akurat to co mi się rzuciło w oczy było jak na mój gust i tak zdecydowanie za drogie - ubranka typu bodziaki za 35 zł to jednak chyba jest przegięcie... Nie powiem bo było tam kilka kobitek i namiętnie w czymś grzebały więc może było coś w korzystnej cenie, ale jakoś tak nie chciało mi się nawet szukać;-)