Hej kochane!!
Ah... ależ ten czas leci.. malutki już prawie zdrowy. Nie było źle, bo tylko lekki katarek go złapał od mokrych spodni na podwórku... muszę częściej go pytać na spacerach czy chce siku bo to już nie jest zabawne przy 5 stopniach...
Dodatkowo Adrian mnie dzisiaj zaskoczył zahaczając nogą o moje żebro z boku kiedy się pochylałam

Jestem w szoku jak już wysoko znajduję się macica... jeszcze troszkę a zaczną się nieprzyjemne kopniaki... Poza tym malutki pokochał pieszczoty, ostatnio wystawił nogę a ja zaczęłam go w nią łaskotać. Skubaniec zamiast ją zabrać to jeszcze bardziej ją wypychał

Spodobało mu się takie dotykanie... ależ ja kocham tego bąbelka... narzekałam ze druga ciąża jest inna itp itd... nie prawda... jestem moim synkiem tak samo zafascynowana jak Konradem!
Co do remontów współczuję wam ich ale i zazdroszczę... bo z jednej strony wiem jaki to bałagan i jak jest ciężko ale z drugiej zobaczycie niedługo efekty

Ja marzę o remoncie domu ale kurcze na razie jest więcej innych wydatków...
Marika jak ja czytam o twoim porodzie to aż mi włosy dęba stają...

naprawdę życzę ci CC z całego serca...
Anbas kurcze współczuję ci... biedny mały... a co do krocza to ja mam tak samo tyle że odczuwam to jako infekcję pochwy... w poniedziałek mam wizytę to znowu pewnie globulki dostane...
Vinga my własnie też wybieramy się w weekend po pościel dla Konrada... Dostał taką dorosłą ale jest dla niego za ciężka i budzi się w nocy kiedy spada mu z łóżka bo nie potrafi jej podciągnąć - to taka stara mięsista kołdra... musimy kupić mu nową lżejszą.
Co do rwy współczuję... ja cierpię na tą przypadłość i bez ciąży więc wiem jaki to ból... :-(
Agagsm mmm jak ładnie kolorowo :-) Podziwiam! My chcemy niby trzecie ale z kolei odwrotnie... dopiero za jakieś 4-5 lat pewnie... musze na razie odpocząć...
Malinka mam nadzieję ze z mężem wszytko dobrze.... :-(
Kajtek ja do szpitala nie brałabym ubranek na 62.... nie widzę potrzeby bo będą za duże,,,
Blue nic nie mów... Konrad w ogóle w domu siedzi.. wyjdę z nim na spacer koło domu i tyle... nawet do miasta nie pojadę na zakupy z nim sama :-( a on jest do tego przyzwyczajony bo ja z natury taki latawiec jestem...
Nisiao ja kombinezon mam 62 i uważam ze większego nie ma co kupować... a ja używałam płynu do prania Lovela - dla mnie najlepszy i nie uczulał małego - ślicznie pachniał :-)
Co do ubrań popieram
Anisen... nie wiadomo na kiedy wstrzelicie się z rozmarókami... bo np. mój Konrad styczniowy 68 nosił latem w upały... i pajace, i długie rękawy mało się przydawały. Nie ma co kupować na zaś.
Bandyta ja już ci pisałam swoją opinie na temat pieluszek wielorazowych... zwłaszcza zimą ale życzę powodzenia!
Co do smoków to u nas od początku do teraz są Lovi i tylko Lovi - właśnie takie jakie pokazała
Blue. Są super, małemu pasują i takie same zakupie dla Adriana.
A i kupiłam ostatnio książkę "Język dwulatka" i się edukuję

staram się lepiej Konrada zrozumieć, bo czasem za bardzo emocjonalnie reaguję i za dużo krzyczę

Jest tam też rozdział o "pojawieniu się nowego intruza w domu"

Pouczające!