Witam sie poniedzialkowo kobietki. NIe bylo mnie caly weekend ale wyprawialismy urodzinknaszemu bablowi w sobote i bylo troszke roboty a wczoraj to padalam na pyszcz...
Impreza sie udala

Pogoda dopisala

i dzieciaki szalaly na trampolinie

Generalnie fajny dzien

Moje genetyczne w piatek i coraz czesciej o tym mysle... Juz zaczynam sie stresowac pomalu...
Anisen wspolczuje tych wiesci o kolezance i siostrze... Wiem ze to strasznie tak brzmi 5% szans...Ale znam pary ktorym nie dawano szans wcale a sa rodzicami wiec nie wszystko jeszcze stracone.
Delewarre - dziewczyny maja racje. Najlepiej do dermatologa, bo on sie zna na rzeczy najlepiej a i o lekach powinien miec stosowna wiedze.
Siva, Cor- witajcie
Vinga - to straszne z tymi mdlosciami. Ja szczesliwie nie wiem co to wymioty ale slyszalam ze kolo 12-14 tyg powinny juz ustapic na dobre...No oby, bo moge sobie wyobrazic ze odbiera to czesc radosci z ciazy
Ja narazie wagowo +2.5kg. Ale jakos mnie ostatnio takie smaki dopadaja ze az mi wstyd. I to przewaznie sa rzeczy z tych niezdrowych niestety. Jak nie makarony z sosami to np. wczoraj o 18 zapragnelam frytek ogromnie bardzo. I mimo ze mam frytownice do robienia zdrowszej zywnosci bo bez tluszczu to zapragnelam frytek smazonych na oleju

A potem mialam wyrzuty sumienia ze takie rzeczy jem i bede wygladac jak prosiak chyba niedlugo...Ehhhh te smaki w ciazy...
pozdraewiam Was kobietki
