Doggi no najgorsze to są właśnie zaniedbania! A te mogą być i na początku ciąży i przed/po terminie, w trakcie porodu, no zawsze jakiś matoł może się trafić.

Wkurzające to okropnie. Lekarze zabiegani, jest ich za mało, mają za dużo pacjentek, za długie dyżury, albo cwaniaki po prostu sobie sprawę zlewają, bo nie lubią nocnych porodów, bo niedziele, bo niewyspany i inne bla bla bla


Ja jednak nie widzę nic złego w tym, że czekają te 2 tygodnie na rozpoczęcie porodu. Ale powinni monitorować, a nie olewać sprawę. Bo nie zawsze termin dobrze wyliczony.
U mnie 14 po nadal z łożyskiem i dzieckiem było wsio idealnie i tylko ze względu na pojawiające się powoli obawy zatrucia zdecydowałam się na wywołanie. Czekałabym dalej, bo pojawiały się już skurcze i miałam 3 cm rozwarcia

Ale aż tak mądra by się sprzeczać co do zatrucia nie jestem.