Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Agulqa_b ja też wiecznie bym spala z Olą a cukrzycy nie miałem ta moja koleżanka o której pisałam wyżej to samo ona spala całymi dniami cala ciąży cukrzycy tez nie miała
Agulqa_b pozdrów nieobecna od nas i niech da znać jak polowkowe
Dziewczyny nie straszcie tymi historiami z porodówek. Mój Małż chciałby być obecny przy porodzie i ja też bym chciała by był. Niestety jak będę rodziła w tygodniu między 7, a 17 to nie będzie wstanie się z pracy zwolnić. Takie uroki pracy w kurierce :-( Aż się boje co będzie jak bym miała być tam sama.
agulqa chyba jeszcze Ci nie pogratulowałam własnego "m" więc gratuluję i zazdroszczę. My dopiero w połowie przyszłego roku będziemy wszystko załatwiać o ile u mnie w firmie nie będzie problemu z przedłużeniem mi umowy podczas urlopu macierzyńskiego.
Doggi ja sie obawiam bo moja babcia ma cukrzyce a mama miala w ciazy i teraz tez regularnie bada. No cos zobaczymy ;-)
Nieobecnz pozdrowie oczywiscke i tez jej mowilam by dala znac po polowkowym ;-)
Marcioszek nie wiem czy wiesz ze od przyszlego roku obligatoryjnie 10% wkladu wlasnego musi byc. Dzieki za gratkim;-)
A cocdo porodu moj Ł tez pracuje ale licze na to ze jak zadzwonie ze rodze to bedzie mogl sie zwolnic i przyjechac. Wtedy co bylam w szpitalu to po 10min jiz byl, sam kierownik go przywiozl. Pod tym katem jest ok, tylko zawsze musi byc jakis facet i jakis kierownik na sklepie wiec licse ze tak beda mu grafiki robic by nie byl sam ;-)
Marcioszek to nie straszenie, a przestroga jak rodzisz warto mieć kogoś ze sobą kto powalczy o dobrą opiekę ja np jak już ola zaczęła schodzić o zaczęły się parte nie miałam już siły wstać i zawołać położne tylko podniosłem rękę do T i powiedziałam "wolaj je" i ta sytuacja w której była moja koleżanka to tez inaczej by było gdyby z kimś była (mąż się nie nadaje) ale na następny planuje siostrę lub kuzynke zabrać bo wyszczekane i jej pomogą) za to inna koleżanka chciała żeby mama z nią była przy porodzie ale z mamy żadne wsparcie bo tylko siedziała i płakała ze jej córeczka tak cierpi a oba nie może jej pomóc, bo dla rodzimej matki to straszne przeżycie musi być tak myślę wystarczy ze olke coś boli ze bardzo płacze a mi się serce juz kraja
Agulqa_b ale to i tak nie przesądza ze ty będziesz miała bo moja mama miała przy mnie i siostrze a ha z ola nie miałam teraz tez nie sądzę żebym miała bo wyniki puki co idealne
Ja bym sis nie wziela bo sie nie nadaje. Z niczego jjz by problem robila. Ostatnio powiedziala ze do mojego gima zadzwoni i go zje.bie ze mi fotki dzkecka nie dal.
Ja wcześniej nie miałam problemów w szpitalu, bo mój wujek jest ginem ba oddziale i miałam swoją gin też na oddziale.
Teraz mój wujek został ordynatorem więc miałabym jeszcze lepiej, ale tutaj niestety nie mam nikogo nie licząc mojego gina i żony szefa która jest położną.
No, ale to nikt mi bliski więc nie liczę na jakieś specjalne względy.