noo... Na poczcie dobrze mają, koleżanka pracowała i rewelka...
No to nie wiem, od czego to zależy, bo szwagierka pracuje i potwornie narzeka

Ja na samą myśl o olejku rycynowym mam odruch wymiotny, ale cóż, zadziałał
agatekw, gratuluję synia!!!
Ja oglądałam "Prawo ojca" na stopklatce, uwieeeelbiam

A teraz "Prawo Agaty"
A wieczór miałam z przebojami
Podczas kąpieli w momencie zaczęło mi dudnić w uszach, plamy przed oczami, dobrze, że klęczałam w wannie i po chwili już luz.
Później przyszedł mąż z Młodą się kąpać, ja wyszłam zrobić jej kolację, wracam do łazienki i znowu to samo, nogi z waty, świat wiruje, rąk podnieść nie mogę, normalnie życie ze mnie uszło, a mąż zero zainteresowania

Powiedział tylko "usiądź sobie", ale zero przejęcia, emocji, zainteresowania, nic.
A później największy problem miał z tym, że mu po kolację na górę nie pójdę i że nocnika nie wyniosłam, bo przecież ja na pewno histeryzuję albo udaję
