Melduję, że żyję choć wczoraj miałam takie skurcze, że aż mnie zaskoczyły, tym bardziej że w poprzedniej ciąży skurcze miałam dopiero po oxy a w ciąży wcale. Oczywiście sama z Dominiką w domu byłam. Dlatego dziś wyemigrowałam do mamy na weekend bo mąż w pracy.
Jezyk zdrówka, bo chyba chłopcy chorzy. U nas już katar przechodzi na szczęście.
Co do Fridy to polecam, a na mega katar polecam Katarek (podłącza sie do odkurzacza). Na początku byłam pełna obaw, ale Dominika miała wiecznie katar jak wychodziły pierwsze ząbki więc się przemogłam i kupiłam.
Zasypka u nas też się nie sprawdziła. Gdy nic się nie działo nie smarowałam niczym, w razie problemów polecam Tormentiol.