reklama

Styczeń 2015

reklama
Jezyk tak to nazywamy ;) bo pierwszy ślub cywilny braliśmy w lutym zanim Ola się urodziła a drugi z weselem w kościele i biała suknia jak Ola miała trochę ponad rok ;) wiec cwaniaki jesteśmy i obchodzimy rocznicę dwa razy w roku :D
 
Melduję, że żyję choć wczoraj miałam takie skurcze, że aż mnie zaskoczyły, tym bardziej że w poprzedniej ciąży skurcze miałam dopiero po oxy a w ciąży wcale. Oczywiście sama z Dominiką w domu byłam. Dlatego dziś wyemigrowałam do mamy na weekend bo mąż w pracy.

Jezyk zdrówka, bo chyba chłopcy chorzy. U nas już katar przechodzi na szczęście.


Co do Fridy to polecam, a na mega katar polecam Katarek (podłącza sie do odkurzacza). Na początku byłam pełna obaw, ale Dominika miała wiecznie katar jak wychodziły pierwsze ząbki więc się przemogłam i kupiłam.

Zasypka u nas też się nie sprawdziła. Gdy nic się nie działo nie smarowałam niczym, w razie problemów polecam Tormentiol.
 
reklama
agulqa, jeżyk, KATAREK to aspirator do nosa podłączany do odkurzacza - wszystkie Fridy i gruszki mogą się schować, bo w życiu tak nie wyciągną kataru, jak Katarek. Mam odkąd Młoda skończyła 4 miesiące i to jest mój absolutny must have przy noworodku!

Jeśli macie doświadczenie z Fridą, to Katarka POKOCHACIE od momentu, jak dziecko dostanie gęstego, spływającego kataru :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry