reklama

Styczeń 2015

Wogóle nie kupowałam tych gazet dla przyszłych mam, bo faktycznie zaczynał sobie czlowiek zaprzątać glowę pierdołami, a o to co jest potrzebne pytalam koleżanek które już są mamami, no i na forum :))
 
reklama
Mój mężuś się o mnie zatroszczył i mogę czytać neta na leżąco :P Teraz ma menda kompa dla siebie, cwaniaczek:-D Jak ktoś lubi to niech czyta, pewnie, byle by mieć świadomość ile to warte. Szczerze to wolałabym jakąś książkę sobie kupić. Przez dwie ciąże miałam I. Chołuj czytać i jakoś w tej też się nie zanosi :-D Choć z książkami to też trzeba uważać, bo niektóre niewiele więcej warte niż te gazetki :confused:
 
ja tam czytam sobie fantastyke i inne relaksujące gatunki, o rozwoju dziecka mam takie jeszcze ze studiów i z tego egzaminy zdawałam ... ale szczerze ta wiedza to mnie czasem dobija ... bo zaraz mi przychodzi do głowy jakaś choroba (bo np objaw się zgadza) i musze studzić emocje i się dystansuje, żeby nie analizowac wszystkiego dookoła i tak co będzie to będzie :tak:
 
To ja wolę poczytać jakaś dobrą książkę o dziwolągach wampiry, wilkołaki, krasnoludy, elfy :) gazet i książek o ciąży, porodzie i wychowaniu unikam no ryją beret
 
Dobrze ze jutro idę już do gina, bo rozwój tej choroby mnie martwi strasznie dużo psikam i smarkam a przy każdym psiku czy smarku strasznie boleśnie i na długo macica mi się napina, 7sec trzyma. Mam nadzieję że ta choroba nie namiesza jeszcze bardziej niż jest nsmieszane w moim brzuchu :(
 
u nas dziś kotlety sojowe z surówką ,Mikołaj sobie zażyczył :happy2: a za mną chodzi barszcz czerwony -czysty z ziemniaczkami osobno,gniecionymi z cebulką:-pbędzie jutro

Bada ja tez chce taki barszczyk! tylko u mnie w domu tak sie nie robi i nie wiem czy sa jakies specjalne wytyczne?

Dawno do Was nic sie nie odzywalam ale mialam chyba jakis gorszy okres i depresja mnie naszla:-\
 
reklama
McPearl, dlatego ja żadnych gazetek dzieciowych nie czytam :no: Po prostu paranoja, sieją panikę i później pierworódki w panice lecą kupować :no: Ja nie miałam ŻADNYCH zabezpieczeń, ani do szafek, ani do kontaktów, ani do drzwi, ani do schodów i Młoda żyje i ma się świetnie :confused: Cud normalnie...

Megami,
no właśnie cała telewizja to jedno wielkie gów.no i ściema, wszelkie programy rozrywkowe straciły dla mnie na atrakcyjności, bo wszystko wyreżyserowane... Zostały mi tylko seriale i Galileo :-D

jeżyk,
ja w ciąży z Tosią czytałam WSZYSTKIE gazetki, ale to dlatego, że pracowałam w galerii, moje stoisko omijano z daleka, a miałam znajomości w kiosku i po 10-12 godzin dniówki czytałam wszystko, jak leci, łącznie z Harleqinami :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry