• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

A ja jestem trefny towar, nie rycze nigdy, często jestem poruszona czymś ale nigdy na tyle żeby płakać, mój T wyczerpuje limit płaczu za nas dwoje


W tej ciąży wszystko szybciej mi idzie, tak dużo szybciej. Juz mi siara z cyckow leci co przy oli dopiero miałam kilka dni przed porodem. Przynajmniej tym razem nie wpadłam w depresję jak to zobaczyłam :P
 
reklama
Doggi- ja generalnie też nie płacze, dlatego niezmiennie zaskakuje mnie to że jednak na filmach czy książkach wyje. Przy tej książce wyobrazilam sobie, że to spotkało mnie. Do dziś ciężko mi się o tym myśli.

Femme- i taka jest :)
 
a ja też często ryczę, a właśnie tu weszłam powiedzieć Wam, dlaczego teraz łzy mi lecą! ale się wzruszyłam! młody przed snem zawsze przychodzi do mnie na buzi, tulenie i hasło "papa, do jutra mama". dziś pierwszy raz na koniec tego zestawu przytulił sie do mojego brzucha, dał buzi i powiedział "do jutra, Hanula". sam od siebie. no wyję jak bóbr, taka miękka jestem :zawstydzona/y::zawstydzona/y:


zresztą, co tu dużo gadać... kiedyś (dawno temu) zdarzyło mi się poryczeć się pod apteką, bo babcia o kulach ledwo umiała zejść po schodach (ktoś jej pomógł) i tak mi się jej żal zrobiło, że się wśród tych ludzi popłakałam. w hipermarkecie na pasażu kiedyś taki dziadeczek kupił sobie gofra ze śmietaną. i tez już ledwo chodził, ale kupił sobie gofra i widać było, że mu smakował. o ja pierdziele, łzy ciurkiem mi leciały. psychol ze mnie :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Ja też jestem płaczka:) Płaczę na filmach, płaczę jak ktoś coś wzruszającego opowiada, płaczę jak mnie cokolwiek zdenerwuję. Ciągle płaczę. W ciąży to każdego dnia.

u mnie mąż też spokojny, kłócić się nawet nie chce hehe, a ja się wściekam za byle co i często wrzeszczę.
 
reklama
Dobry wieczór :)))

Alicjaaa witaj w naszym gronie :)))

Nulini mam nadzieję, że jutro kaska ładnie wpłynie. Co do swędzenia rąk to ja mam tak od dłuższego czasu. Często mam też jakąś wysypke na rękach. Z Konradem tez tak miałam.

Bada super, że kaska wpłynęła. Mi też dzisiaj skapło od taty 150 zł i chcę je wydać w poniedziałek w Lidlu na kombinezon dla Konrada.

Emilchen mam nadzieję, że już się te skrzepy nie pojawią.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry