Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja dowcipnego nie mialam ani razu toż to jakaś masakra, czasem jak czytam np o badaniach w ciazy to aż sprawdzam co to za badania bo w życiu o takich nie slyszalam.
Mnie to zawsze gin dokładnie bada, teraz jeszcze dodatkowo badał długość szyjki przez usg.. Zawsze mi pokazuje małego, mierzy, objaśnia, słucham serca i w ogóle.. Może też dlatego, że się znamy, ale ogólnie jest świetnym lekarzem ;-)
McPearl a spróbuj tablicy motywacyjnej. U nas też były fazy na różne płacze itp. ale zwalczyliśmy to. No i właśnie przecież diagnozy robią w przedszkolu, mój jak Alecty wyszedł na poziomie wystarczającym.
Jenn200818 mnie nie bada bo ja tu się chodzi do poloznej a nie do ginekologa. Raz byłam badana dowcipnie jakieś dwa tyg temu jak miałam skurcze i zaczęłam plamic a tak to nie chu chu.....nie badaja i koniec chyba, że jest ciaza wysokiego ryzyka. A serduszka słucham na każdej wizycie.....Jedyne pocieszenie.
alecta, tyle że tu nie chodzi o to czy będzie potrafił utrzymać linię pisząc, a o to czy będzie w stanie emocjonalnie poradzić sobie ze szkołą, zmianą miejsca...przez 1,5 roku płakał mi przy zostawianiu go w przedszkolu zanim się przystosował...
McPearl wiem o co Ci chodzi mój młodszy brat urodził się 22 grudnia jako wcześniak z 35 tyg i jak poszedł do szkoły to był nie przystosowany emocjonalnie ,a problemów z nauka nie miał i do dzis nie ma
McPearl, ale na tej podstawie u nas też robili diagnozę jak dziecko sobie radzi emocjonalnie w różnych sytuacjach i na tej podstawie mówią czy z dzieckiem należy iść do poradni czy nie jest to konieczne.
No i u nas nikt nie musiał się o to prosić, bo przedszkole samo z siebie z tymi diagnozami wyszło.
Ja do auta wsiądę, ale wysiąść z niego już gorzej, ale mąż łaskawie czeka aż wysiądę i mu bramę wjazdową otworzę
Dziś się ustawił na maxa, umówił się z mechanikiem na wymianę oleju i filtrów w dwóch autach a w pracy wziął pierwszą zmianę i nie dość, że ja mam jechać z obydwoma autami, to jeszcze rano musiałam go podrzucić do miasta to muszę go jeszcze odebrać po pracy :-)
Gdyby te auta były nie na mnie tylko na niego, to bym go chyba zatłukła :-)
Przyjechał mi dziś wózek jak sobie przywiozę męża to obejrzymy :-)