Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie nie ja pierwsze rodzilam w swidniku i zle wspominam bardzo. Teraz ze Staszica mam lekarza i zobaczymy.
Zdominowalysmy temat niezle. No to trzeba sie umowic na plac z dzieciakami ale fajnie
EWI rocznik 82 tak?
Ewa no moj wazyl ponad 4kg. Tylko ja mialam dystocje szyjkowa... czyli nierozwierala sie pomimo kilku masazy szyjki, balonika Foleya i dwoch dni pod oxy. Lekarze w swidniku to barany, wiekszosc nie umie nawet porządnie usg zrobic, ze wszystkim na szlichtinga czekaja. Dowiedzialam sie od jednego nawet ze szyjki nie mam!! znieczulenie anestozjoligiczne fatalne. Pod narkoza czulam jak mi mlodego wyciagaja. Potem jak mi dowalili, to pod tlenem lezalam godzine bo problem z oddechem mialam. Pomijajac ze od 6 do 11.05 nie robili nic. Siedzialam w szpitalu bez senu i czekalam. Az w koncu moj lekarz zadzwonil do szlichtinga (bo nie chodzilam do nikogo ze swidnika) i dopiero cos zaczeli dzialac. Polozne za to bardzo kochane. Pania Beate uwielbiam!
Generalnie jak chodzisz do Szlichtinga to luz. Ale do niego kolejki do 2 w nocy podobno. To wogole nie rozwazalam jego, jako opcji lekarza prowadzącego ciazę
Dlatego nie chciałam iść przedwczoraj do szpitala... Bo nic nie robią. Szlichting to akurat bardzo dobry jest ale jeden to wiadomo nie wszystko zdziała. Moja młoda 4550g ważyła, szła z ręką do góry, środek nocy, lekarza nie ma, musiałam sama "wydusić". Lekarz już po wszystkim przyszedł. Myślałam że tam zejdę. Młodą salowa z brzucha łokciem wyduszała, położna ciągneła. Cyrk jakiś. Jest na Marcówkach 2011 opis mojego porodu. Dla wytrwałych Ale niestety w każdym szpitalu coś się dzieje złego i się to słyszy dlatego mimo wszystko urodzę tutaj. Moja bardzo dobra koleżanka jest położną, chodzi i ręce zaciera że będzie odbierać poród a jak mówię że nie ma mowy bo umrę ze wstydu to ona mi na to : oj tam, pokażę Ci swoją i będzie Ci lepiej haha
Czasami długo się czeka u niego ale nie aż tak długo. Ja dzwonie o swojej godzinie i przychodzę kiedy mój czas. Blisko mam to czekać mogę a jest dobry.
Moglysmy sie chyba na szkole spotkac. Jak Ty konczylas to ja zaczynalam wlasnie. Jesli chodzilas na szkole. Jasna sprawa jak masz swoja polozna, no i Szlichtinga to tez bym chyba tam szla. Z reszta u mnie raczej na 99% bedzie cc. Wiec mi zalezy na fachowej operacji a tego w Swidniku nie uswiadczysz. Porody sn jak najbardziej bo polozne najlepsze na swiecie. Duza swoboda itd. sale fajne. Tylko neonatolozki psychodeliczne prukwy troche