Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ach laski dzisiaj mi się śniło, że urodziłam 10 stycznia o 10.47.. Jakaż precyzja we śnie, dobrze, że sam poród mi się nie śnił tylko już leżący obok mnie cudny facet na łożku szpitalnym
Ciekawe czy sen proroczy..
Alecta ty chyba na bezsenność cierpisz ;-)
Ja to z 4 palce mieszcze jak nic
Doggi czyli masz zdecydowanie niżej niż przy Oli, pójdzie gładko :-)
Jenn któż to wie :-)
Elutka no obudziłam się po 4 i już za cholerę zasnąć nie mogłam.
A jak już mi się oko przymykało to budzik zadzwonił, że pora wstawać.
Nikola całą noc była na biwaku hihi, ale Tymko się przemieścił do Ł do łóżka.
Coś mu widocznie nie odpowiadało.
Idę go budzić, bo Nikole trzeba odwieźć i jakieś małe zakupy zrobić.
Tymko jeszcze zostaje, bo jutro mamy kontrolę u pediatry.
Ja jeszcze wegetuje w łóżku gdzie jest tak fajnie cieplutko :-):-) ale trzeba wstać bo jak zasne to się obudze o 11 i pół dnia przeleci..ha młodego wysłałam do żłobka mimo katarku małego. Może Nikola sie rozkopywala za bardzo ;-)
TO SIĘ CIESZ!!! Ja tam Ci zazdroszczę, że nie wiesz ;-)
U mnie ograniczenie apetytu znaczne, mało z tego, jak zjem coś konkretnego, to cały dzień czuję się napchana pod korek, w sobotę zjedliśmy obiad po 12 i do końca dnia nie zjadłam nic, bo aż mnie gniotło, a wcale dużo nie zjadłam :-(
Za to załącza mi się wicie gniazda, pralka już hula, ciuchy Młodej przebrane, komoda opróżniona...