Cześć dziewczyny,
Dawno mnie tu nie było. Troszkę nadrobiłam, ale wszystkiego nie dam rady.
Mommy trzymaj się tam! Obyście szybko sobie poradzili z chorobą męża i trzymam kciuki za dzisiaj.
Jenn trzymam kciuki za kp.
Doggi Zdrówka dla Oli
Jeżyk normalnie wymarzony poród. :-)
U nas niestety zaczęły się kolki. Wieczorami Kubuś strasznie płacze, a przez cały dzień widać, że brzuszek go boli bo się cały spina i podkurcza nóżki. Do tego ropieje mu lewe oczko i ani sól, ani rumianek nie pomagają.:-( Położna była u mnie we wtorek i miała poprosić pediatrę o szybszą wizytę, ale jeszcze jej nie było. Chyba sama do niej zadzwonię. Jeszcze ja w pn i wt czułam się strasznie. Nie wiem co mi było ale bolała mnie strasznie głowa i czułam wszystkie kości i mięśnie. Do tego mimo 22-23 stopni w domu i leżeniu pod grubym kocem było mi zimno, do tego co zjadłam to mi się cofało. Nadal mam słabą morfologię przez, którą też dłużej byliśmy w szpitalu, dlatego obawiam się, że mleko mi się pogorszyło. Kubuś wczoraj w ciągu dnia domagał się cyca co godzinę i nie zrobił kupki od 22. :-(W nocy budził się ładnie co 2,5h zjadł, przebraliśmy pupę i zasypiał. Wczoraj już jadłam normalnie mam nadzieję, że to tylko chwilowy problem.