• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

Czuję się okropnie :-(
Tak chciałam karmić piersią i du.pa.
Przystawiam mała na żądanie, z jednej piersi nic nie leci, mała się napina, wywija nóżkami, robi się bordowa na buzi, jak ja nacisnę suta, to też nic nie idzie.
Z drugiej coś idzie, ale nie wiele.
Ogólnie mam miękkie piersi, takie flaczki.
Pije herbatkę i z hippa i z medeli i nic :-( Przez cały dzień laktatorem ściągnęłam tyle, że nawet dna we flaszce nie przykryło :-( Mała jak złapie pierś to zaczynam płakać z bólu.
Mam doła :-(
 
reklama
Ogólnie jak was czytam to wcale mi się nie spieszy do porodu :-D i cieszę się obecnym stanem póki mogę ;-) w sobotę jestem umówiona na obiad u siostry a ona 70km ode mnie mieszka więc jak już to przyszły tydzień a najlepiej to 02.02 ładna data :-P :-D


Współczuję wam problemów z karmieniem widzę głównie :-(
 
goferek dzialaj laktatorem co 2,5-3h i sie rozkreci. Mnie lecialo po pare kropel, potem 10ml i w koncu sie rozkrecilo. Nie mowie ze to bylo w ciagu jednego dnia, ale pare dni, a wczesniej dawalam mm. Dopiero teraz karmie tylko piersia, bo wczesniej piers i odciagane moje mleko a od dwoch dni tylko piers. Jeszcze tylko przestana bolec sutki i moge karmic do roku :)
 
Chwale sie:-) nie moglam sie powstrzymac;-)
 

Załączniki

  • 1421967755762.jpg
    1421967755762.jpg
    28,6 KB · Wyświetleń: 89
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry