Mój Piotruś z tą głową to przesadza, jak go trzymam na ramieniu to ją stara się trzymać prosto cały czas, wychyla się, kombinuje.. aż strach. Silne ma te mięśnie karku trzeba przyznać.
Zaczyna mieć więcej aktywności w dzień. Dzisiaj wróciłam z nim do domu chwile po 16, zjadł, a potem do 19 nie spał. Wykąpałam go i padłam razem z nim, oczywiście on na mnie, spałam prawie dwie godziny. Teraz on jeszcze sobie leży na brzuchu, a ja odciągam mleko, bo w sumie ostatni raz robiłam to rano..
Ciekawe jaka będzie noc. Dobrze, że chociaż zdrzemnęłam się trochę to mi się godziny snu wliczą :-)
kasiekz ja prawie codziennie jestem z małym w jakimś sklepie, bo nie mam innego wyjścia.. dzisiaj byliśmy w smyku ;-) Mały śpi i nic go nie rusza, pod warunkiem, że nie minęły 3 godziny od ostatniego jedzenia.