U mnie to krwawienie jakieś dziwne jest, bo po tygodniu przeszło...na tydzień...
Później miałam 2 dni takiego troszkę większego krwawienia i znów przerwa, a później raz na jakiś czas takie jakby plamienia.
Pojechałam z dzieciakami do Rzeszowa.
Tymko mnie wymęczył na małpim gaju, ja nie wiem jak dzieciaki mają siłę tak włazić i złazić, przeciskać się.
Ja po jednym razie miałam dość.
No, ale najważniejsze, że się wybawili.