Ja szczepię Olgę 6w1, bo tak był szczepiony Młody i Mąż stwierdził, że Młoda nie może mieć gorzej.

Ale gdyby Antek w wieku 7 tygodni nie był operowany a przez to 10 tysięcy razy kłuty to szczepiłabym darmowymi i Olgę tak samo.
Rota nam lekarka odradzała. Mówi, że jak sama nazwa wskazuje, jest to szczepienie na rotaWIRUSY. Czyli tak jak na wirus grypy - wirusy cały czas mutują, więc jest szansa, że dziecko będzie delikatniej przechodziło ale niekoniecznie. Za to będziemy szczepić na pneumokoki - ale to nie teraz, tylko dopiero jak będzie szła do żłobka - mniej dawek jest po 1 czy 2 roku życia.
U nas jest tylko 1 państwowy żłobek i rekrutacja dopiero w kwietniu. Przyznawane są punkty - za to gdzie jest się zameldowanym, czy oboje rodzice są zatrudnieni i na jaką część etatu. Oczywiście pierwszeństwo mają dzieci z rodzin wielodzietnych i samotne matki, więc nie mamy szans by się dostać.
Zazdroszczę Wam tego karmienia piersią! Antka próbowałam... a Olgi ani razu nie przystawiłam. Na drugi dzień po porodzie dostałam już leki na zatrzymanie laktacji. I takie wyrzuty sumienia mam, że nawet kropelki ode mnie nie mogła dostać... A do tego ciągłe pytania wszystkich, nawet obcych ludzi: dlaczego nie karmisz piersią? I ciągłe tłumaczenie się.. Chociaż może nie powinnam.
