Z Tosią też bardzo późno zaczęliśmy latać po sklepach, przez pierwsze 3 miesiące nigdzie z nami nie była ;-)
jeżyk, tak wczoraj myślałam intensywnie i chyba przez całe życie Młodej nigdy nam się nie zdarzył "dzień dziecka" bez kąpieli

Nawet jak skądś w nocy wracamy, to szybki prysznic musi być, jakoś tak mamy to zakodowane, że bez kąpieli nie ma spania

I Młody też dzień w dzień kąpany
Doggi, Tosia też uwielbia hałas, jak wpada do domu z przedszkola, to szyby drżą
LayDeeK, ja usypiam o 21, MASAKRA
nieobecna, dlatego ja przy noworodku nigdy, NIGDY nie poszłam spać po 23, właśnie przez wzgląd na różne nocki. W zasadzie dopiero jak Młoda zaczęła tak na 100% normalnie spać w nocy pozwalałam sobie na jakieś dłuższe posiadówy, a tak to 22 i grzecznie do łóżeczka
Cholera no, Młody się budzi w nocy co 3 godziny, ale od 4 dostaje wariacji, stęka i pręży się do samego rana, przez co nie ma bata, żeby spał obok mnie a nie na mnie, bo na mnie przynajmniej go bujam i jakoś przysypia
Ale wkur.wia mnie to, bo to nie kolki, nie problem z kupą, nie ból, tylko tak sobie po prostu się spina i stęka
Uff, znalazłam wymarzone zaproszenia na chrzciny, zamawiam
