Dokładnie - Młody też butelkę wypluwał, krztusił się, płakał, ale nie odpuszczałam i załapał.
U nas zbiegło się w czasie podawanie butli na noc i kładzenie spać do łóżeczka, bo po cycku Młody usypiał i z 10 minut, a po butli śpi od razu, więc już go nie kładę z nami w pokoju z TV, tylko od razu w sypialni w łóżeczku.
Zjada różnie, raz 90ml, raz 140ml i śpi przeważnie od 20 do 23, a wczoraj nawet do 1 w nocy, później się wynosimy do drugiego pokoju, żeby Tosi i męża nie budzić, bo na cycka już się budzi co 2 godziny.
Cycki jeszcze się nie oswoiły, w dzień żarcie co 2 godziny, a w nocy przestój i na to pierwsze karmienie mam jak kamienie, ale zastoje się nie robią ;-)
No i komfort psychiczny, że mogę w każdej chwili wyjść choćby i na cały dzień, wczoraj u lekarza zeszło mi od 7 do prawie 11 i mąż dał mm - zjedzone bez problemu
