Hej
U nas jakoś się toczy, praca, dom i tak w kółko. Ktoś coś pisał o aniolkach? Mój może jakiscstraszny nigdy nie był ale do aniołka mu daleko broi na potęgę i tak jak Nulini pisze, gotowanie przy nim czy sprzątanie czy cokolwiek to hardcore. Chwilę siedzi i się bawi, a zaraz już jest w zakazanym miejscu... Podziwiam te matki co mają porządek w domu, u nas to niemożliwe.
Domis stawia pierwsze kroki, raz przeszedł przez pół salonu mówi mniam mniam zarlok jeden , dada, mama Tata itp. Ale do nas się tak nie zwraca. Brum brum, nasladje zwierzątka. Najlepsze, że jak wie, że broi to mówi : nie nie nie po czym idzie broic kocham to jego nie nie nie
Śpi nadal przy cycu także noce całe z nim spędzam... Ogólnie śpi czujnie, niespokojnie, często poplakuje.A ja z cycem musimy być na wyciągnięcie ręki, inaczej rozpacz.
Na szczęście jestesmyvzdrowi, oprócz trzydniowki nawet katar nas nie łapie, ostatnio D chorował w czerwcu.
Mamy 6 zębów, u góry 4 i na dole 2
Tyle sprawozdania
