Witam was po weekendzie ..jestem w szoku ile tu naskrobalyscie ..wiecie ile mi zajelo przeczytanie tego ???niestety nie moglam byc na bierzaco ..w sobote bylam po nocy malo spalam i chodzilam nabuzowana tak ze malo wszstkiego nie roznioslam w drobny mak ..wszystkim sie tak oberwalo ze na nastepny dzien jak wstalam chodzili jak w zegarku chyba sie bali powtorki hehe..dzis chcialam sie umowic na wizyte do lekarza ogolnego bo tu z ginekologiem ciezko a ciaze prowadzi polozna ktora mi juz zleci lekarz ..a do tego musze wyblagac o jakies tablety (progesteron)bo 2 ciaze poronilam a dwie mialam od poczatku na podtrzymaniu,a tu nic nie chca dawac do 12 tc uwazaja ze natura ale moja jest zepsuta wiec bedzie ostro uu lekarza bo termin wizyty za 2 tygodnie nie maja wczesniej ale jutro bede dzwonic i zebrac o wizyte...pisalyscie o duphastonie ja tez biore od 2 kresek
naszczescie mialam 2 opakowania i tu mam pytanko ile bierzecie????i ktoras wspomniala o progesteronie -w jakiej postaci po za duphastonem??? a tak co do wspominek porodow to mialam 2 cesarki ,1 masakra,2 wspaniale ...u mnie jakotakich objawow wciaz nie ma ,moze faktycznie przez moja aktywnosc ani mi sie spac nie chce ani apetytu ani nic,tylko siusiam i cycusie coraz bardziej bola..
a dziewczyny moje bezproblemowe jako maluchy teraz roznica wieku powoli daje wznaki
to akurat dzień mamy