Czyli to nic takiego, to dobrze :-) nie mam żadnych plamień ani krwawień.
Dziś weszłam w 12 tydzień i mam nadziej,ę,że niedługo może i mnie mdłości opuszczą...
Tymczasem próbuję uczyć się do egzaminu, jeszcze nie wyznaczyli terminu, ale to będzie w pierwszej połowie lipca... niby nic strasznego, ale ja zawsze stresowałam się przed ustnymi ;-)