maadlen, nic mi nie mów. Już mój mąż krzywo na mnie patrzy od tych wszystkich bąków. Co prawda jakoś szczególnych zaparć nie mam, bo staram sięo sporą ilość spożywanych warzyw i owoców, ale brzuch mnie boli właśnie tak, jakbym miała problemy...tego nie lubię. Liczę na to, że mdłości też mi niedługo przejdą. Misiek jakoś mi w ciąży odpuścił te mdłości, więc jednak podejrzewam leki o podnoszenie progesteronu do poziomu ich wywoływania. Wracam do poprawiania swojej magisterki :-( bo chłopaki u mamy i mam spokój