reklama

Styczeń 2015

ja mam problem by dojsc z mieszkania na dzialke. tzn dojsc dojde, ale jaka zsapana. wszystko przez ciagle lezenie od ponad 4tygodni. to niestety robi swoje.

ja tez bym chciala rodzic w terminie. obojetnie czy 3,5 czy 7 stycznia ;) każdy dzień jest dla mnie odpowiedni, ale najlepsze te po 31 grudnia ;)

eh... wkurzyli mnie niemilosiernie w pracy. w piatek moj Ł specjalnie do poznania pojechal by wystawili mi zaswiadczenie i zatrudnieniu potrzebne do kredytu. oczywiscie panie byly wielce zajete i powiedzialy ze bedzie gotowe w pon lub dzis. poprosilam wiec kolege by podjechal, odebral i wyslal mi poczta. jak sie okazalo baby zgubily zaswiadczenie z banku i wypisaly sobie na zwyklej karteczce czego niestety bank przy hipotece nieakceptuje ;/ no szlag mnie trafil. nie dosc ze kawal drogi fatyguje ludzi to jeszcze te w kulki lecą ;/
 
reklama
bada.m lepiej niechże nasze dzieci poczekają do terminu swego co za wcześnie to niezdrowo u mnie w rodzinie sporo wcześniaków i kłopoty na początku moje ciotki miały straszne z maluchami.

Nulini mi dziś ruch nie służy, poszłam na spacer i zemdlałam, ale myślę że to przez to pobranie mi całej mojej krwi, czuje się strasznie osłabiona, T przywiózł mi czekoladę żebym porzuła i trochę mi lepiej ale masakrę miałam

Megami dokładnie ja też chcę w terminie, max tydzień wcześniej bo więcej to już coraz więcej niebezpieczeństw czeka na Maluszka

Gabi dziękuję :)
 
Ja nie życzę nikomu porodu przed czasem absolutnie,takie było tylko moje spostrzeżenie.Sama też chciałaby urodzić w styczniu,a o wcześniactwa też doświadczyłam,mój młodszy brat urodził się 22 grudnia zamiast 28 stycznia i cały miesiąc był we Wrocławiu w szpitalu
 
Bada, dokładnie rozumiem o co Ci chodziło, wszak wg norm moje 2 tyg przed wyliczonym to norma, a wypadają w grudniu, choć po cichu liczę jednak na styczeń :-D:-D Wcześniactwa nikomu nie życzymy, siedzieć grzecznie maluchy w brzuchach!!! Sama także jestem wcześniakiem, miałam się urodzić w okolicach 20 września a wyszłam w połowie sierpnia.

Doggi łączę się w bólu ( w sensie osłabienia). Mam nadzieję, że szybko nadrobisz braki krwi i staniesz na nogi! I nie mdleć mi tu więcej!
 
Mnie od grudnia dzielą tylko trzy dni więc prawdopodobieństwo jest. A przy ewentualnej planowanej cesarce, to już raczej pewność, że maluch urodzi się w grudniu. Ale wcześniej niech się lepiej nie pcha na świat.

Oj, ja też dziś osłabiona, ale mnie dopadło choróbsko i męczy strasznie. Nie mam siły nawet się po coś schylić.
 
reklama
To u mnie w rodzinie raczej wszyscy przenoszeni. :) Tylko mój chrzesniak - planowana cc 2 tygodnie przed terminem ale chłopak 4 kilo się urodził. :) Ja 3 miesiące przed porodem syna miałam bardzo skracająca się szyjkę a urodziłam równo w terminie chociaż wolałabym chociaż dzień przed lub po. 10 kwietnia to średnia data - wszyscy tylko o jednym mówią. :) Najmłodszy w rodzinie urodził się gdy trwała stypa po pogrzebie najstarszego w rodzinie. ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry