Uff przebrnelam i połowę zapomnialam.
Ja wszystkie owoce jem jak głupia, a czeresniami tak się ostatnio obzarlam, że myslalam, ze brzuch mi peknie.
Włosy farbuje mi mąż, no chyba że wymysle sobie jakieś pasemka czy inne cuda to wtedy muszę iść do fryzjera.
Też jestem przeciwna zakładaniu kolejnych wątków.
Mamablogerka- zdrowka dla córeczki.
A my dziś od 8 rano poza domem, niedawno wrocilismy. Rano Cyprian miał robione testy alergiczne ale na szczęście na nic nie jest uczulony. Potem jechalismy 60 km do innego miasta do lekarza sportowego. Mały trenuje nogę i musi mieć zgodę, więc przebadał go laryngolog, dentysta, robili mu EKG mocz morfologię, kał i... zdrowy, może grać. Ja padam ze zmęczenia. Ale jeszcze tylko dwa dni, jutro zakończenie w przedszkolu, pojutrze w szkole.
A muszę się Wam dziewczyny pochwalić że Kacper ma średnią 5.64 i będziemy szli po wyróżnienie. No pekam z dumy
