Dziewczyny jak drugie pójdzie do przedszkola to tyle nie choruje, po prostu wychowuje się przed bo łapie od tego starszego no i dzięki niemu też się uodparnia

bynajmniej u nas tak było.
No u nas niestety tak nie jest.
Nikola jak poszła do p-kola to się bałam, że choróbska będzie przynosić i Tymka zarażać, a ona prawie wcale nie chorowała.
Czasem tylko sam katar miała.
Za to Tymko odkąd poszedł do p-kola to już nie pamiętam ile razy na antybiotyku był.
U niego katar zawsze kończy się zapaleniem gardła, gorączka i antybiotykiem.
Angine miał już 2 razy i za każdym razem trzeba było leczyć zastrzykami.
Teraz dostał od pediatry Ismigen na zwiększenie odporności. Mam nadzieję, że pomoże.
Nie chcę zapeszać, ale obudziłam się bez mdłości.
Oby tak zostało, bo planujemy zabrać dzieciaki do Rzeszowa do Mc, na małe zakupy no i ogólnie pochodzić sobie.
Zawsze to coś innego niż nasz plac zabaw przed blokiem, a u nas ogólnie nie bardzo jest gdzie z dziećmi czas spędzić.