Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Leniwego synusia mam ehh.... No po mału, po mału do przodu idziemy. Co do jedzenia... koniec z papkami-w bujaczku je bo krzesełko go parzy , no nienawidzi go i są takie jaja , że szok. Oczywiście owocki taaak a na warzywa ma długie zęby więc daje mu głównie marchew z małym dodatkiem innych warzywek + jakaś rybka, zółtko, mięso. Trochę zje i zaczyna się jazda, ręce w miske, wyrywanie jej a jak mu się uda to pisac chyba wam nie muszę , że wszystko ląduje dookoła i na Księciu... Oczywiście mi z talerza/miseczki z chęcią wyjada-dopełza/doskacze do mnie i wyrywa mi moje jedzenie-wojna jest, niezależnie co mam na talerzu 
wczoraj do Gniewka dołączył Mikołaj z katarem i bólem gardła wczoraj dziś już bez bólu,więc siedzimy w domu we trójkę
mam zamiar w listopadzie sobie odbić,bo minie równo 15 lat jak jesteśmy razem
może nikt nie będzie chory i znajdą się chętni do opieki nad Gniewkiem i uda się wyjść z domu bez dzieci


Wszędzie się pcha... Ale to i tak luz, jak nie ma dziewczyn to jest taki spokój... A jak ma drzemkę to wręcz nudno heheh
i wszystko musi dotknąć,na wszystko się wspiąć.P zrobił bramkę na schody i to jest ostatnio ulubione miejsce do stania,a najlepiej żeby ktoś ciągle przychodził po tych schodach do niego :-)
) i kubek z avent z miękkim ustnikiem (G też dostał i od razu złapał, bo z lovi nie umiał pić) i zarezerwowałam knajpę na komunię M (bo przy G nie dam rady zrobić w domu,a i miejsca coraz mniej ;-))