reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Ja biorę żelazo i ostatnio na wypróżnianie działa u mnie codziennie przed śniadaniem 5 suszonych śliwek popite ciepłą wodą. Nie robi rewolucji żołądkowej a wypróżniam się codziennie.
 
Kurka serio się martwię tą moją blizną :( Pierwszy raz rwie. Rano było ok, a teraz co chwila. Ale Malucha czuję tez po innej stronie, może sobie przepłynął na lewo i dlatego bardziej to odczuwam? No i jest ciut czerwona, a może ja już się nakręcam. Nie wiem :(

Muszę jutro położnej zapytać, mam szkołę rodzenia. Może mnie uspokoi. Chociaż kobiety rodzą i po dwóch cesarkach i nic się nie dzieje

A w dodatku znów męczą mnie zaparcia (mimo ze żelaza nie biorę). Od wtorku byłam tylko raz. Meliskę chciałam wypić, to mi się robaczki jakieś w słoiku zalęgły. Wszystko dziś przeciwko mnie
Simka,
a lactulosum lub czopki glicerynowe? Plus oczywiscie sposoby domowe od emenems
 
U mnie te sposoby nie działała ją :( ja chyba zacznę znów jeść jogurt naturalny z otrebami i będzie git :) wczoraj w toalecie miałam taką akcję ze nie umiałam nic zrobić a chciało mi się fest :( więc masakra, a nie biorę żadnego żelaza i łaziłam dzień w dzień a teraz ni hu hu :( przy Olinie tak nie miałam ::(
 
Jabłko jadłam, piłam inkę z mlekiem (po której zawsze pędem lecę) i nic. Moze jutro ruszy. Rano zjem sobie płatki owsiane z jogurtem i gruszką, inkę zaaplikuję, no coś musi pomóc ;)
 
Marcepanek tak, zgadza się, czekamy na małą Hanię :) było to zaskoczenie, bo na pierwszych badaniach prenatalnych powiedziano nam, że w 80% będzie to chłopiec :) powiedzcie mi, czy którejś z was na anemie lekarz zalecił pić żółtko jajka utarte z cukrem i połówką lampki tzw. Byczej krwii tzn czerwonego wina wytrawnego?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry